Strona główna / Warto wiedzieć / Ktokolwiek będziesz...

GP #7, 24 marca 2012 r.

Ktokolwiek będziesz...

JADWIGA SIEDLECKA-SIWUDA

Ktokolwiek będziesz w nowogródzkiej stronie, odwiedzisz dom-muzeum poety Adama Mickiewicza, ruiny zamku Mendoga na wysokiej górze i lidzkim gościńcem, jak Adam, gdy opuściwszy dom rodzinny udawał się na nauki do Wilna, podążysz starym traktem, sięgającym czasów wczesnego średniowiecza, aby odkrywać tajemnice przeszłości miasta nad Wilią.

Wpisana w 1994 r. na Listę UNESCO Starówka wileńska nie ma sobie równych w tej części Europy. Odrestaurowana, przyciąga rzesze turystów. Nie wszyscy jednak wiedzą, że ulice Zamkowa i Wielka w Wilnie to początek i koniec drogi, albo jak kto woli – etap w podróży do Rygi i Moskwy. Możesz zwiedzić Wilno, Grodno, Lublin, Kraków, każde z miast z osobna, ale dopiero kiedy przejedziesz całym starym gościńcem z Wilna do Krakowa, poczujesz więź, którą wytworzyła między nimi ponad 400-letnia jagiellońska tradycja.

Ta średniowieczna arteria komunikacyjna służyła podróżnym w drodze z Krymu i Kijowa nad Bałtyk, a grody, które przy niej powstawały, rozwijały się dzięki dogodnemu położeniu na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych.

Pierwsze informacje o Krakowie pochodzą od Ibrahima ibn Jakuba, arabskiego kupca i posła, który w 965 r. potrzebował trzech tygodni na odbycie podróży z Pragi do Krakowa. Na trasie do Wilna od X w. funkcjonują grody: Sandomierz, Lublin (osada na Wzgórzu Czwartek z VI w.), Brześć (nazywany wówczas Berestje), Wołkowysk, Grodno. O ich wcześniejszej historii informują znaleziska monet rzymskich i arabskich, figurki szachów i wyposażenie grobów.
O gościniec wiodący przez Ruś Czarną toczył walki z Mendogiem ok. 1248-50 Daniel, książę halicki, ale dopiero po 1386 r. gościniec ożył, uczęszczany przez królów, posłów, kupców i żaków, zdążających po nauki do Akademii Krakowskiej, później Wileńskiej. Stało się tak za sprawą litewskiego księcia Jagiełły, który w połowie stycznia 1386 r. wyruszył do Krakowa ze swego zamku w Wołkowysku z wozami pełnymi skarbów, ze swoimi krewnymi i panami polskimi, którzy przywieźli mu zaproszenie na tron Polski. Orszak przemierzał zamarznięte o tej porze roku olbrzymie błota u wschodniego skraju Puszczy Białowieskiej jedyną suchą o każdej porze roku drogą przez Kamieniec, Berestje, Parczew, Ostrów do Lublina, a stamtąd w jeszcze bardziej wystawnym orszaku zdążał przez Sandomierz, Koprzywnicę, Mogiłę do Krakowa. Od tej pory gościciec Kraków-Lublin-Wilno, prowadzący kilkoma odgałęzieniami (Wiślica, Kock, Mielnik, Bielsk, Lida), poświadczonymi podróżami królewskimi, będącymi ówczesnym sposobem rządzenia krajem, stał się miejscem wymiany towarów, kultury i idei. Niczym paciorki jednego różańca nanizane na nitkę, rozwijały się wsie, miasteczka i miasta, rozmieszczone w sposób przemyślany, co 25-30 km od siebie, aby zapewnić podróżnym bezpieczeństwo.

Dziś, po ponad 600 latach, nadal można poczuć smak dawnego podróżowania, odwiedzając wielkie, bogate w zabytki stolice regionów, jak Kraków, Sandomierz, Lublin, Grodno, Wilno, jak i małe miejscowości, gdzie historia była równie ciekawa, choć los mniej dla nich łaskawy. Perełeczki w postaci Wiślicy, Nowego Korczyna, Koprzywnicy, Mielnika, Merecza, przeplatają się z zachowanymi jeszcze autentycznymi odcinkami traktu, jak te między Ostrowem Lubelskim i Parczewem w Polsce i między Kamieńcem Litewskim, Szereszewem i Bagnem Dziki Nikor na Białorusi. Każde z tych miejsc jest inne, ale łączy je jagiellońska przeszłość funkcjonowania we wspólnym organizmie państwowym. Tradycja obecna jest jeszcze w murach kościołów i klasztorów, fragmentach wyposażenia ołtarzy, ornatach wyszywanych przez królowe, muzyce, potrawach, rozplanowaniu miast czy przydrożnych kapliczkach. Odradzające się tradycje jarmarków pozbawionych współczesnej tandety, świąt, zwyczajów, zachęcają do odwiedzin, tym bardziej że już w czerwcu br. do dyspozycji turystów będą pierwsi przewodnicy po szlaku, wykształceni w ramach Akademii Przewodnickiej Organizacji Turystycznej Szlak Jagielloński, założonej w 2008 r. w Lublinie (www.szlakjagiellonski.pl). Jako przedłużenie Via Regii z Francji i Niemiec szlak jest kulturową drogą Europy, otwierającą przed turystami nieodkryty dotychczas Wschód, a opowieści o losach poszczególnych miasteczek na szlaku to temat na kolejne pasjonujące podróże do przeszłości.