Strona główna / Kościół żywy / "Pod tym znakiem zwyciężysz"

GP #23, 6 listopada 2010 r.

"Pod tym znakiem zwyciężysz"

KS. STANISŁAW MAŁKOWSKI

Błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko uobecniał w swojej kapłańskiej posłudze prawdę Krzyża, prawdę Eucharystii, prawdę Słowa Bożego, prawdę Kościoła, prawdę Ojczyzny, prawdę Solidarności. Sprzeciwiał się kłamstwu wojny wypowiedzianej Bogu i ludziom, Kościołowi i Polsce, kłamstwu stanu wojennego. Świadectwo słowa potwierdził świadectwem krwi, czyli męczeństwem. Jest więc błogosławiony Jerzy męczennikiem prawdy.

Pełnią prawdy jest Chrystus – „droga, prawda i życie”. Kapłańska wierność prawdzie jest wiernością Chrystusowi obecnemu z nami i w nas.

Współczesne zakłamanie, dyktatura relatywizmu, rewolucja nihilizmu chcą prawdę unieważnić, usunąć, ukazać jako zagrożenie dla wolności, zgody i spokoju. Wielkość świadectwa bł. Jerzego odnosi się z tą samą mocą do naszego dzisiaj, z jaką odnosiła się do naszego wczoraj. Pytamy więc bł. Jerzego o prawdę wobec współczesnej walki z Krzyżem, z Kościołem, z Ojczyzną, z Bogiem i człowiekiem.

Okoliczności śmierci bł. Jerzego wciąż są zakłamane, niewyjaśnione, a mocodawcy i częściowo sprawcy zbrodni nie zostali ujawnieni i osądzeni. Brak woli politycznej dochodzenia prawdy.
W III RP polityka spełnia się poza prawdą lub wbrew prawdzie. Obronę krzyża pamięci i prawdy na Krakowskim Przedmieściu ocenia się jako zagrożenie dla polityki „pojednania”. Postuluje się „odłączenie krzyża od polityki”, czyli odłączenie polityki od krzyża, od Chrystusa, od prawdy.

Uznanie władzy Chrystusa w życiu publicznym przez akt intronizacji Jezusa jako Króla Polski nazywa się działaniem politycznym i niedozwolonym.

Bł. Jerzy odnosił Ewangelię do polityki zgodnie z tradycją Kościoła, nauczaniem sług bożych ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego i Jana Pawła II, w duchu słów księdza Piotra Skargi: „Rzecze kto: ksiądz się wdawa w politykę! – wdawa i wdawać się winien, nie w rządy jej, ale w zatrzymanie, aby jej grzechy nie gubiły i dusze ludzkie w niej nie ginęły”. Politykę w Polsce gubią grzechy, dusze ludzkie w niej giną, trzeba więc przywrócić politykę prawdzie i Chrystusowi, naśladując bł. Jerzego i wzywając wstawiennictwa męczennika.

W katastrofie smoleńskiej nazwanej drugim Katyniem zginęli przedstawiciele polskiej elity patriotycznej. Rządząca elita polityczna chce prawdę o tym nieszczęściu ukryć i zakłamać. Aktualność postawy bł. Jerzego i jego orędownictwo odnoszą się do prawdy krzyża, prawdy Chrystusa Króla i prawdy Katynia. Osobista świętość bł. Jerzego nie da się odłączyć od przesłania: być wierny Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie, prawemu sumieniu, ludziom w warunkach, które wierność znieważają, bo opierają się na kłamstwie. Hołd oddany ks. Jerzemu przez beatyfikację zobowiązuje do szukania prawdy, która wyzwala.

Bł. Jerzy, niezłomnie wierny prawdzie, doświadczył prześladowania ze strony obcych i niezrozumienia ze strony swoich. Zarzucano mu mieszanie się do polityki, szukanie własnej chwały, niezrównoważenie, niepotrzebne narażanie się, utrudnianie relacji między państwem a Kościołem. Ksiądz Jerzy boleśnie przeżywał brak wsparcia i pomocy ze strony wielu bliskich a zarazem dalekich. Ponieważ był głęboko przekonany o słuszności swojej kapłańskiej postawy odpowiedzialności za powierzonych mu ludzi, za Kościół i Ojczyznę, nie cofnął się na swojej drodze prowadzącej ku męczeństwu.

Gdyby uniknął śmierci, byłby nieuchronnie zmarginalizowany. Uznanie jego śmierci jako męczeństwa przez sługę bożego Jana Pawła II i lud wierny stopniowo doprowadziło do zmiany nastawienia tych, którzy widzieli w zabitym księdzu ofiarę konfliktów politycznych.
Współczesnej polityki nie da się sprowadzić do ubiegania się o władzę (lub walki) różnych partii i ugrupowań. Trzeba powtórzyć pytanie, które ks. Antoni Szlagowski zadał, żegnając ś.p. księdza Ignacego Skorupkę: „Czy Polska będzie? Czy Europa będzie?” (w kazaniu wygłoszonym 17 sierpnia 1920 r. w kościele garnizonowym w Warszawie).

Ksiądz Ignacy Skorupka szedł ku bohaterskiej śmierci z krzyżem w ręku. Krzyż jako znak zwycięstwa życia nad śmiercią wznosił, modląc się za Ojczyznę bł. Jerzy.