Strona główna / Biesiada kulturalna / Panorama Siedmiogrodzka

GP #20, 25 września 2010 r.

Panorama Siedmiogrodzka

ALICJA MAJCHER-WĘGRZYNEK

Niezwykłym zjawiskiem w dziejach kultury były malowidła wielkich rozmiarów, przedstawiające krajobrazy, widoki miast, sceny batalistyczne czy też wydarzenia historyczne, określane mianem panoram. Prezentowano je w specjalnie wznoszonych pawilonach – rotundach. Jednym z celów ekspozycji było uzyskanie iluzji głębi przestrzeni i autentyczności widoku. Panoramy pojawiły się już u schyłku XVIII w., jednak prawdziwa ich popularność przypada na drugą połowę XIX stulecia.

Spośród licznie powstałych w tym czasie panoram budzi zainteresowanie nieistniejąca już dzisiaj Panorama Siedmiogrodzka, nazywana także Bem w Siedmiogrodzie, Bem i Petöfi, Bem pod Sybinem. Historia jej wiąże się z okresem, kiedy dużym powodzeniem cieszyła się tematyka batalistyczna o zabarwieniu emocjonalno-patriotycznym. W epoce pozbawienia niezależności wielu krajów, rozczarowań z powodu przegranych powstań, malarstwo ukazujące chwałę zwycięskiego oręża wzbudzało nadzieję, dodawało otuchy. Toteż panoramy opiewające bohaterskie zmagania o wywalczenie niepodległości trafiały na podatny grunt.

Z niezwykłym więc zainteresowaniem spotkała się pierwsza polska panorama nazwana Panoramą Racławicką autorstwa Jana Styki, Wojciecha Kossaka, Teodora Axentowicza, Ludwiga Bollera i innych wybitnych artystów, ukończona w 1894 r. Nie mniejszym powodzeniem cieszyła się ona na Węgrzech, gdzie była wystawiana od marca 1896 r. w Budapeszcie. Węgrzy, zafascynowani monumentalnym obrazem, zapragnęli mieć podobne dzieło ilustrujące ważne wydarzenie związane z ich historią. Zadanie powierzyli więc jednemu z jej współautorów, Janowi Styce. Panorama miała uświetnić 50. rocznicę wybuchu powstania narodowego na Węgrzech, przedstawiając jakiś z przełomowych epizodów wojennych z lat 1848-49. Styka wybrał moment szczególny, pozwalający na ukazanie dramaturgii powstania, a jednocześnie podkreślenie polskiego w nim udziału. Postanowił, że będzie to scena z udziałem polskiego generała Józefa Bema, bohatera, który zyskał u Węgrów uznanie i sławę. Ostatecznie na temat obrazu wybrano zdobycie Sybinu w Siedmiogrodzie (obecnie miasto Sibiu w Rumunii, węg. Nagyszeben). Była to jedna z ważniejszych bitew powstania, rozegrana 11 marca 1849 r. przez armię Bema, który brawurowym manewrem pokonał połączone siły Austrii i Rosji i zdobył Sybin. Swoistej pikanterii rozegranej batalii o Sybin dodaje fakt, że był on broniony przez doborowe oddziały rosyjskie, posiłkujące austriacką armię interwencyjną.

Pracę nad panoramą podjął Jan Styka przy udziale polskich i węgierskich artystów. Ze strony polskiej byli to: Zygmunt Rozwadowski, Tadeusz Popiel i Michał Wywiórski, natomiast zespół węgierski tworzyli: Vágo Pál, Béla Spányi oraz Margitay Tihamér. Grono powiększył niemiecki malarz Leopold Schönchen. Przygotowanie kompozycji obrazu poprzedziła wizja lokalna pola bitwy w Siedmiogrodzie oraz rozmowy z żyjącymi tam jeszcze uczestnikami słynnej kampanii. Artyści rozpoczęli pracę w kwietniu 1897 r. w budynku rotundy wzniesionej dla Panoramy Racławickiej we Lwowie, według projektu Ludwika Ramułta (po wywiezieniu Racławickiej do Budapesztu). Na rozpiętym tu płótnie, liczącym 15 m wysokości i 120 m obwodu, stworzono w ciągu 5 miesięcy wizję pamiętnej batalii. Ilustrowała ona decydujący moment bitwy, gdy po zaciętej, nierównej walce, zwycięstwo zaczęło się przechylać na stronę walczących powstańców. Batalia rozgrywała się u schyłku pogodnego, wczesnowiosennego dnia, na tle wielkiej równiny z sylwetą miasta Sybinu w głębi oraz zarysem Karpat Siedmiogrodzkich.

W głównej scenie panoramy występował generał Józef Bem – naczelny wódz armii siedmiogrodzkiej, siedzący na wspaniałej klaczy angielskiej, w otoczeniu lśniącego szamerunkami sztabu generałów i eskorty huzarów. Nieopodal malowniczo przedstawiono postać romantycznego poety i rewolucjonisty, adiutanta Bema – Sándora Petöfiego, który wyskoczył na siwym koniu, aby powitać nadciągające posiłki węgierskie. W całości można wyodrębnić cztery części dzieła: wspomniany sztab z Bemem, walkę na moście, atak honvedów (piechota węgierska) oraz nadciągające posiłki węgierskie. Wszystkie są połączone w całość sprytnie przemyślanymi epizodami rodzajowymi, malowanymi po mistrzowsku, ze znajomością realiów epoki.

Panoramę udostępniono lwowskiej publiczności już we wrześniu 1897 r., a z końcem tego roku przewieziono ją do Budapesztu, gdzie uświetniła marcowe obchody Węgierskiej Wiosny Ludów. Dzieło cieszyło się dużym uznaniem publiczności, licznie odwiedzającej pawilon wystawowy. Niestety, atmosferę wokół niego komplikowały nieporozumienia finansowe między Styką a węgierskimi organizatorami przedsięwzięcia, którzy nie byli w stanie sprostać finansowym zobowiązaniom wobec głównego twórcy dzieła. W efekcie panoramę przewieziono do Polski, gdzie była prezentowana od października 1907 r. w pawilonie wystawienniczym w Warszawie. Ostatnie wiadomości na jej temat pochodzą z 1908 r., kiedy na łamach pisma Scena i sztuka zachwycano się jej artyzmem. Dzieło nie przetrwało do dziś w swej pierwotnej postaci. Spotkał je los wielu ówczesnych płócien o tych rozmiarach – zostało pocięte nie mniejsze sceny i motywy. Styka osobiście sygnował wszystkie części podzielonego płótna, które zostały rozprzedane, z czasem uległy rozproszeniu i zagubieniu.

Po latach zapomnienia Panorama Siedmiogrodzka stała się znów aktualnym tematem. Zainteresowało się nią Muzeum Okręgowe w Tarnowie – mieście, w którym urodził się gen. Józef Bem, bohater węgierskiej walki o wolność, przedstawiony w głównej scenie malarskiego dzieła. Węgrzy, wdzięczni za bohatera, do tej pory utrzymują serdeczne stosunki z Tarnowem. Tutejsze muzeum, jako jedyne w Polsce, podjęło akcję odszukania i skompletowania jak największej liczby fragmentów panoramy. Kilkakrotnie powtarzane apele na łamach prasy, programy radiowe i telewizyjne, kontakty z kolekcjonerami przyniosły znaczące efekty. Iście detektywistyczna praca i zaangażowanie niżej podpisanej, przyczyniły się do zlokalizowania 32 fragmentów pociętego dzieła. 20 z nich znajduje się w zbiorach polskich muzeów (Warszawa, Kraków, Tarnów, Krosno, Łęczyca), pozostałe 12 jest nadal w prywatnych kolekcjach polskich i zagranicznych. Zapewne istnieją dalsze wycinki wielkiego dzieła, dotychczas odszukane nie przekraczają 1/3 części obrazu, który przypuszczalnie został pocięty na około 100 części. Oczywiście, nie łudzimy się, że uda się odtworzyć całą Panoramę. Wiadomo, że niektóre fragmenty zostały stracone bezpowrotnie, tak np. istnieje informacja, że jeden obraz spłonął podczas powstania warszawskiego, inny został wywieziony do Nowego Jorku, kolejny do Frankfurtu, jeszcze jeden obraz znalazł Polak na aukcji w Paryżu, kolejny wycinek dzieła zlokalizowano w Wielkiej Brytanii. Na pewno jest jeszcze dużo nie odkrytych fragmentów, nieznanych, bo nie każdy jest w stanie stwierdzić, że wiszący u niego od lat obraz może być elementem większej całości.

Ostatnio znowu pojawił się nowy, nieznany dotąd fragment Panoramy Siedmiogrodzkiej. Jest to niezwykłe odkrycie, obraz został zlokalizowany w USA, w stanie Massachusetts. Właściciel obrazu, zafascynowany Panoramą i doskonale znający jej losy, posiadający bogatą literaturę na jej temat, bez wahania zakupił obraz przy pierwszej nadarzającej się okazji. Nowo zlokalizowany obraz jest najładniejszym ze znanych dotąd części dzieła, przedstawia węgierskiego huzara w imponującym umundurowaniu. Jest to posłaniec spieszący z wiadomością do gen. Józefa Bema stojącego niedaleko w otoczeniu swojego sztabu. Koń jest zmęczony, z pyska ścieka mu piana, zapewne przebył długą drogę. W zachodzącym słońcu błyszczą szamerunki na umundurowaniu huzara oraz bogata uprząż końska. Jest i akcent polski – w tle widać pułki ułanów pędzące do boju, na czele z płk. Franciszkiem Łosiem. Obraz jest pokaźnych rozmiarów, mierzy bowiem 160 cm x 120 cm, to jeden z większych znanych dotąd fragmentów. Poprzedni właściciel otrzymał obraz od dziadka, który go przywiózł z Polski w 1961 r.

Fakt pojawiania się coraz to nowych fragmentów wskazuje, że historyczne dzieło Jana Styki, mimo że nie przetrwało w pierwotnej postaci, nie zaginęło bezpowrotnie, jego fragmenty znajdują się na całym świecie.

Alicja Majcher-Węgrzynek ukończyła historię na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, zaś studia podyplomowe z dziedziny muzealnictwa – w Instytucie Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Były kustosz w Muzeum Okręgowym w Tarnowie, badacz dziejów Tarnowa, popularyzatorka historii Węgier i kontaktów polsko-węgierskich, specjalizuje się w tematyce bemowskiej. Posiada w swym dorobku kilka książek, ponad 100 artykułów w pismach lokalnych, krajowych i zagranicznych. Niestrudzona kolekcjonerka pociętej na kawałki „Panoramy Siedmiogrodzkiej”, inicjatorka wielu przedsięwzięć, m.in. reaktywowania Bractwa Kurkowego (średniowieczne stowarzyszenie). Ważniejsze odznaczeni: Zasłużony Działacz Kultury, Złoty Krzyż Zasługi, Węgierski Złoty Krzyż Zasługi, Wena Twórcza 2008.

OGŁOSZENIE:

Do sprzedania FRAGMENT PANORAMY SIEDMIOGRODZKIEJ. Podpisany: Jan Styka. Wymiary: 160 cm x 120 cm. Oferty: „Gwiazda Polarna”, 2804 Post Rd. Stevens Point, WI 54481 z dopiskiem ”Obraz”.