Strona główna / Biesiada kulturalna / Polak w Los Angeles

GP #4, 21 lutego 2015 r.

Polak w Los Angeles,
czyli Jan A.P. Kaczmarek – kompozytor

ELŻBIETA ULANOWSKA

Jan Kaczmarek
Jan Kaczmarek (Fot. Wikipedia)

Już raz miałam przyjemność przedstawić czytelnikom Gwiazdy Polarnej naszego rodaka, światowej sławy kompozytora, który w 2005 roku wyróżniony został Oskarem za muzykę do filmu Marzyciel. To było 10 lat temu. Od tego czasu lista europejskich i amerykańskich filmów z jego muzyką urosła się do ponad 50 pozycji. Ceniony jest też w świecie teatru. Za oprawę muzyczną nowojorskich spektakli otrzymał prestiżową nagrodę krytyków Drama Desk Award.

Z zawodu jest prawnikiem, w jego życiu punktem zwrotnym była współpraca z Jerzym Grotowskim. Pisał muzykę dla Teatru Ósmego Dnia, a potem dla własnego, kameralnego zespołu. W 1989 roku wyjechał na stypendium do USA. Nie bał się Ameryki, bo jej nie znał. Udało się, potrafił przestawić swoją pracę i myślenie na sposób amerykański. Przy tym nie zrezygnował z własnego – oryginalnego i słowiańskiego – stylu tworzenia.

Ciągle żyje pomiędzy kontynentami. Kilka miesięcy w roku spędza w Los Angeles, a pozostałe miesiące w Polsce. Ma w sobie wielką siłę działania i wiele oryginalnych pomysłów. Powołał w Polsce Instytut Rozbitek, w miejscowości o tej samej nazwie. Jest to fundacja wspierająca młodych artystów w wielokierunkowym rozwoju. W Poznaniu organizuje Festiwal Filmów i Muzyki – Transatlantyk. W czasie tych spotkań prezentowane są wyselekcjonowane dzieła światowego kina. Do udziału w nim zapraszani są wybitni scenarzyści, reżyserzy, sławni aktorzy i twórcy muzyki filmowej, odbywają się też związane tematycznie wykłady. Jest konkurs z nagrodami na napisanie muzyki do dwóch krótkich filmów. Licznie prezentowane tytuły, również i polskich filmów, można oglądać w pozycji leżącej. W tym celu zgromadzono około 50 kilkuosobowych, dużych łóżek z zasłonami lub bez. Pewna izolacja ma sprzyjać skupieniu większej uwagi. 

Jan Andrzej Paweł Kaczmarek urodził się w Koninie. Będąc uczniem zasłynął jako twórca szkolnego hymnu, jednak jego kompozycja okazała się zbyt trudna do śpiewania. Mimo wielu godzin pracy z chórem rówieśników, nie udało się wykonać utworu bez fałszowania. Miłość do muzyki odziedziczył po dziadku skrzypku, natomiast mama wprowadziła go w świat utworów muzyki klasycznej, poprzez regularne wyjazdy na koncerty do Filharmonii Poznańskiej.

Od dzieciństwa pokochał skrzypce, do tego stopnia, że spał z nimi, przez co się całkowicie zniszczyły. Próbował grać na fidoli Fischera, jest to niezwykle rzadka odmiana cytry z klawiaturą. Instrument ten przerobił na strunowy, do gry smyczkiem, wzmocnił siłę, osiągając nadzwyczajne brzmienie. Swój nowy twór nazwał niewkaczem, od pierwszych członów nazwisk konstruktorów: Niewczyka i Kaczmarka.

Ma wiele innych pomysłów, marzy mu się edukacja moralna, którą stara się prowadzić w czasie spotkań z młodzieżą. Interesuje się osobami o mniejszej sprawności fizycznej. W tym roku do Hollywood zaprosił niewidomych i uczył ich pisania filmowych scenariuszy, a ludzi niesłyszących na naukę pracy z kamerą. Uważa, że wszystko w życiu jest osiągalne i tylko od nas zależy, jak o to zabiegamy, ile angażujemy pracy i siły w wytrwaniu.

W roku bieżącym w Krakowie, na Rynku Głównym, odbędzie się prapremiera jego opery Universa – Opera Otwarta. Widowisko powstało na zamówienie Uniwersytetu Jagiellońskiego z okazji 650-lecia powstania tej uczelni. W treść wpisane są różne ważne przesłania złożone w hołdzie szeroko pojętej nauki. Libretto oparte jest na motywach Siedmiu Sztuk Wyzwolonych: Retoryki, Gramatyki, Dialektyki, Arytmetyki, Geometrii, Astronomii i Muzyki. Główni bohaterowie pochodzą z różnych epok i różnych miejsc na świecie: królowa Jadwiga (1373-1399) – fundatorka Uniwersytetu w Krakowie, Mikołaj Kopernik (1473-1543) – polski astronom i Albert Einstein (1879-1955) – niemiecki wybitny fizyk. Osoby te prowadzą ze sobą dialog o charakterze intelektualno-moralnym. Składają hołd idei rozumu, dając mu pierwszeństwo przed siłą. Hasłem przewodnim kierunku rozważań jest znana od starożytności prawda, że „myśl ludzka nie ma granic”.

Wykonawcami utworu wokalno-historycznego są polscy artyści, idealnie dobrani do prezentowanych ról. Postać Mikołaja Kopernika śpiewać będzie Małgorzata Walewska, mezzosopran, gdyż autor uważa, że myśl i idea nie mają płci. Partie na chór wykona zespół Uniwersytetu Jagiellońskiego, a dyrygentem wieloosobowej orkiestry będzie przedstawicielka młodego pokolenia Monika Wolińska, która wsławiła się tym, że jako pierwsza Polka dyrygowała w nowojorskim Carnegie Hall. Muzykę i libretto napisał Jan A.P. Kaczmarek. Podstawę tekstu opracował Michał Rusinek, korzystając z dzieła autora żyjącego w V wieku, Marcjanusa Kapelli.

Uroczystości w Krakowie odbędą się w 10 maja 2015 roku i będą miały wielką oprawę różnych innych prezentacji, jak wystawy w muzeach czy przedstawienia teatralne. Otworzy je konferencja filozoficzno-naukowa w Sali Senatorskiej Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zaproszeni są liczni intelektualiści z całego świata.

Myślę, że osobowość kompozytora zasługuje na miano Człowieka Renesansu. Jest biegły w sztuce muzycznej, a nadto wszystko, co ludzkie, nie jest mu obce.