GP 11, 31 maja 2014 r.

Walizka Obamy

Jacek Hilgier4 czerwca prezydent Obama na kilka dni przyleci z oficjalną wizytą do Polski. Przypada ona w bardzo gorącym politycznie okresie dla Europy. Z Warszawy jest blisko na Ukrainę i chyba nieprzypadkowo wizytę zaplanowano właśnie w tym czasie. Kryzysowa sytuacja u wschodnich sąsiadów Polski na pewno będzie przeważać w trakcie dwustronnych rozmów na najwyższym szczeblu. Choć w oficjalnym komunikacie strony amerykańskiej wydanym w przededniu wizyty podkreślono, że „przyjazd Obamy do Polski to chęć wspólnego przeżywania z polskimi przyjaciółmi 25. rocznicy wyborów z 4 czerwca 1989 r., które to zmieniły oblicze całej Europy”.

Podkreślono jednak również, że w tym samym czasie jest kryzys na Ukrainie, czym Amerykanie są ogromnie zaniepokojeni. Wciąż bowiem niewiadome są implikacje dla bezpieczeństwa całej Europy, kiedy to Rosja zdecydowała się przekroić część niezależnego kraju europejskiego. Ambasador USA w Polsce Stephen Mull przypomniał, że Amerykanie przysłali już do Polski dodatkowe myśliwce, w jednej z polskich jednostek wojskowych wylądowali spadochroniarze, którzy wspólnie z Polakami przeprowadzili manewry. Ambasador podkreślił, że wizyta prezydenta Obamy będzie jeszcze jedną okazją, by pokazać, że „my jesteśmy z Wami, gdy jest kryzys na Ukrainie”.

Jednak Obama pakując swoją walizkę przed podróżą do Polski powinien wiedzieć, że Polacy teraz, inaczej niż w PRL, nie idealizują już USA; doceniają ich potęgę militarną i gospodarczą, jednak bardziej ufają euro niż dolarowi i mają za złe USA brak równego partnerstwa w relacjach z Polską. Dlatego też w czasie obustronnych rozmów powinny być też poruszone tematy, które nas Polaków szczególnie bolą i denerwują we wzajemnych relacjach.

Współczesny wizerunek Ameryki w oczach Polaków jest złożony. Polacy z jednej strony przyznają, na przykład, że USA są potęgą militarną i gwarantem bezpieczeństwa dla wielu krajów. Z drugiej strony jednak uważają, że USA same prowokują niektóre konflikty i często prowadzą jej we własnym interesie, co wtórnie sprowadza na Polskę zagrożenia związane z terroryzmem.

Polacy w zdecydowanej większości doceniają potęgę gospodarczą USA, uważają, że napędza ona gospodarki innych państw. USA kojarzą się też Polakom z demokracją, tolerancją, równością. Z drugiej strony, Polacy zarzucają Amerykanom nadmiar konsumpcjonizmu i za oceanem upatrują źródła kryzysu finansowego oraz gospodarczego, który dotknął także Europę.

Polacy w zdecydowanej większości uważają, że nasze wzajemne relacje nie są partnerskie. Czują się jak porzucone dziecko, które kiedyś, kiedy było potrzebne, było doceniane, hołubione, a obecnie zostało zapomniane i musi wciąż zabiegać o uwagę. Zdaniem Polaków, jednym z ważniejszych przejawów tej asymetrii jest kwestia wiz. Nasi amerykańscy sojusznicy powinni uzmysłowić sobie, że kwestia wiz ma znaczenie nie tylko praktyczne, ale też symboliczne i bez wątpienia jest to znacząca rysa na wizerunku naszych relacji.

Jacek Hilgier
pointpub@sbcglobal.net