Strona główna / Redaktorskim okiem / Czarno-biała sprawiedliwość

GP 16, 27 lipca 2013 r.

Czarno-biała sprawiedliwość

Jacek HilgierW Ameryce ponownie rozgorzała ostra dyskusja na temat podziałów rasowych. Tym razem stało się to za sprawą wyroku ławy przysięgłych, która w głośnym procesie na Florydzie uniewinniła George’a Zimmermana od zarzutu nieumyślnego zabójstwa. Sprawa dotyczyła zdarzenia z lutego 2012 r., kiedy to na terenie strzeżonego osiedla w Sanford na Florydzie Zimmerman, który jest białym Amerykaninem pochodzenia latynoskiego, pełniący tam służbę jako ochroniarz ochotnik, postrzelił śmiertelnie nieuzbrojonego czarnego nastolatka Trayvona Martina.

W trakcie kilkutygodniowego procesu nie udało się do końca ustalić przebiegu wypadków. Bezsprzeczne jest to, że pełniący tego wieczoru służbę Zimmerman zadzwonił na policję z informacją, iż śledzi zakapturzonego czarnoskórego nastolatka, który podejrzanie się zachowuje. Wcześniej na osiedlu dochodziło kilkakrotnie do włamań i napaści, czego sprawcami byli młodociani Murzyni. Policja po otrzymaniu sygnału od Zimmermana wysłała wóz patrolowy, a jednocześnie poleciła mu, by nie podejmował żadnych kroków.

Co działo się później, wiadomo jedynie z relacji ochroniarza. Zeznał on, że doszło do bójki, której prowodyrem był Martin. W czasie szarpaniny, powalony na ziemię ochroniarz oddał śmiertelny strzał ze służbowej broni. Obrona od samego początku procesu dowodziła, iż doszło do obrony koniecznej, natomiast prokuratura twierdziła, że oskarżony zastrzelił nastolatka nie dlatego, iż był do tego zmuszony, ale że chciał.

Brak jednoznacznych dowodów, że tak było, zmusił ławę przysięgłych do uwolnienia oskarżonego od winy. Tym bardziej że istniały dowody w postaci nagrań policyjnych, na których słychać głośne wołanie Zimmermana o pomoc w czasie bójki z Martinem.

Zgodnie z przewidywaniami, wyrok wywołał ostrą rekację czarnoskórych mieszkańców kraju. W wielu miastach odbyły się protesty oburzonych obywateli, doszło do szarpaniny z policją i aktów wandalizmu. Największa organizacja czarnoskórych Amerykanów NAACP wystosowała apel do sekretarza departamentu sprawiedliwości z żądaniem wszczęcia postępowania cywilnego wobec Zimmermana i skazania go.

Łatwo jest jednak protestować i żądać równego traktowania, trudniej stanąć oko w oko z rzeczywistością i istniejącymi problemami. A prawda jest taka, że przestępczość wśród czarnej społeczności USA jest olbrzymia, prawo do posiadania broni jest nienaruszalne, tak samo jak prawo do samoobrony. Znaczącą rolę pogłębiającą istniejące podziały odgrywają środki masowego przekazu, które w zależności od politycznego nastawienia z góry przydzielają rolę ofiary i winnego. W tym konkretnym przypadku ostatnie słowo należało do ławy przysięgłych, której wyrok należy uszanować.

Jacek Hilgier
pointpub@sbcglobal.net