Strona główna / Redaktorskim okiem / Podły smak Żytniej

GP 18, 5 września 2015 r.

Podły smak Żytniej

Jacek HilgierZ koniecznością występowania reklam, chcemy tego czy nie, musimy się pogodzić. Dla mediów są one źródłem finansowania, dla producentów sposobem na lepszą sprzedaż produktu. Odrębnym tematem jest forma, w jakiej przekaz ten jest publikowany, i jakich chwytów agencje reklamowe dopuszczają się, by zwrócić na siebie uwagę. Najczęściej denerwuje nas jedynie ich nachalność i prostota, tylko po to, by przekonać nas, że reklamowany towar jest najlepszy, najzdrowszy, najpiękniejszy, o cudownych wręcz właściwościach. Gdy to wszystko zachowane jest w granicach dobrego smaku i przyzwoitości, bezwiednie akceptujemy tę formę przekazu.

Gorzej jest, gdy granice te zostają przekroczone, epatowanie sensacją, patologiami, wykorzystywanie symboli i tematów nietykalnych powoduje powszechne oburzenie i dezaprobatę. Taka właśnie sytuacja miała miejsce niedawno w polskich mediach, gdzie za sprawą jednej z agencji reklamowych doszło do niebywałego wręcz skandalu.

Krajowa Solidarność niemal natychmiast skierowała do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Wszystko to w związku z opublikowaniem reklamy wódki Żytnia. We wspomnianej reklamie wykorzystano słynne zdjęcie przedstawiające, jak koledzy niosą ciało zastrzelonego przez ZOMO w 1982 r. w Lubinie podczas demonstracji antyrządowych Michała Adamowicza. Krok zniesmaczonych i zbulwersowanych związkowców jest w pełni uzasadniony. Wręcz trudno zrozumieć, jak podłymi i niskimi pobudkami kierowali się twórcy reklamy. Jedno jest pewne. To kolejny dowód, że wielu „twórców” takich reklam to najzwyklejsi idioci, których niewiedza i brak szacunku dla wszelkich norm są wręcz żenujące.

Reklama wódki Żytnia, której producentem jest Polmos Bielsko-Biała, opublikowana została na profilu Facebook. Głównym jej elementem było zdjęcie przedstawiające grupę mężczyzn niosących ciało martwego demonstranta z Lubina – z 1982 roku. Podpisano je w następujący sposób: „Kac Vegas? Scenariusz pisany przez żytnią”. To taka niby dowcipna sugestia, że mężczyźni wracają z imprezy, niosąc kolegę, który nadużył spożycia wspomnianej wódki.

Do śmiechu tu jednak nic nie ma. Są zdarzenia i sytuacje, których do takich celów nie można wykorzystywać. A co mają powiedzieć żyjący uczestnicy tamtych tragicznych zdarzeń, rodzina zastrzelonego wówczas chłopaka? Na ten temat wypalone może również wódką mózgi speców od reklam nie myślały. Teraz i słusznie działacze Solidarności uważają, że twórcy tej haniebnej reklamy muszą ponieść konsekwencje. Producent alkoholu już się szybko zreflektował i przeprosił za reklamę. Reklamę szybko usunięto, a w wyjaśnieniu napisano, że publikacja takiej fotografii nie była wynikiem braku szacunku, a raczej nieświadomości.

Nie wiem, jak opisany rozgłos wpłynął na promocję Żytniej. Myślę jednak, że jej marka była na tyle rozpoznawalna, iż uciekanie się do skandalicznej i chamskiej reklamy zasługuje jedynie na potępienie, a osoby odpowiedzialne powinny ponieść należyte konsekwencje.

Jacek Hilgier
pointpub@sbcglobal.net