Strona główna / Redaktorskim okiem / Kneset w delegacji

GP 1, 11 stycznia 2014 r.

Kneset w delegacji

Jacek HilgierTereny Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau co roku odwiedzane są przez tysiące ludzi z całego świata. 27 stycznia br. zawitają tam jednak bardzo niecodzienni goście. Parlament Izraela, Kneset, zamierza tego dnia zorganizować pierwsze w historii posiedzenie poza granicami swego kraju – na terenie byłego nazistowskiego obozu Auschwitz. Z pewnością będzie to wyjątkowe wydarzenie w stosunkach międzynarodowych, nie tylko polsko-izraelskich, bo jeszcze nigdy nie zdarzyło się, by parlament jakiegoś kraju obradował na terenie innego państwa.

Z pewnością za taką wyjątkową delegacją stoi konkretne przesłanie. Organizatorzy wyjazdu zdają sobie sprawę z symboliki tego wydarzenia. W specjalnym oświadczeniu Fundacji „Z głębin”, zajmującej się utrwalaniem pamięci o Holokauście, napisano: „Ledwie kilka metrów od komór gazowych, w których zamordowano miliony Żydów, spotkają się przedstawiciele parlamentu żydowskiego Państwa Izraela. Tematem posiedzenia będzie oczywiście zwalczanie antysemityzmu”.

Parlamentarzystom towarzyszyć będą ocaleni z Zagłady dowódcy izraelskiej armii oraz naczelni rabini kraju. Podczas dyskusji poświęconej problemom antysemityzmu przemawiać ma noblista ocalały z Holokaustu Elie Wiesel. Zamiarem organizatorów jest, by podczas tych obrad z członkami Knesetu spotkali się parlamentarzyści z innych krajów, w tym z Polski, Rosji i Stanów Zjednoczonych. Celem tych spotkań ma być nie tylko wspominanie tragicznej przeszłości, ale przede wszystkim rozmowa na temat, co musi zostać zrobione, by nic podobnego nie przydarzyło się nigdy więcej na świecie. Obrady mają się odbywać w specjalnie przygotowanym na ten cel namiocie konferencyjnym, który z tej okazji stanie na terenie Muzeum Auschwitz.

Przed służbami ze strony Izraela, jak i Polski, zaangażowanymi w przygotowanie spotkania, stoi niezwykle trudne zadanie. Wizycie będą towarzyszyły nadzwyczajne środki ostrożności. Do tej pory bowiem nie zdarzyło się nigdy, by jednocześnie aż tak wielu przedstawicieli władz Izraela przyjechało do Polski. Swoich agentów ma przysłać Mosad. Należy spodziewać się nadzwyczajnych środków ostrożności podczas przejazdu delegacji z Krakowa do Oświęcimia.

Polskie władze, wydając zgodę na organizację tak wyjątkowego posiedzenia parlamentu obcego państwa na swoim terenie, musiały i powinny zdawać sobie sprawę z powagi przedsięwzięcia. Ale także i ewentualnego ryzyka, jakie za tym stoi. Pozostaje mieć nadzieję, że nie dojdzie do żadnych demonstracji i zagrożeń terrorystycznych. Jak również, że Polska nie stanie się celem propagandowych ataków ze strony izraelskich polityków i aktywistów.

Jacek Hilgier
pointpub@sbcglobal.net