Strona główna / Redaktorskim okiem / Przesadził z dyscypliną

GP 20, 4 października 2014 r.

Przesadził z dyscypliną

Jacek HilgierGwiazdorzy amerykańskiej ligi futbolowej NFL nie mają ostatnio dobrej prasy. Nie chodzi tu o wyniki osiągane na boiskach, bowiem sezon dopiero się rozpoczął i nawet gdy zdarzają się porażki faworytów, na odrobienie strat będzie jeszcze czas.

W amerykańskich mediach przetoczyła się natomiast fala krytyki związana z przypadkami przemocy domowej, w którą zamieszani są znani sportowcy. Wszystko zaczęło się od przypadku zawodnika Baltimore Ravens, Raya Rice’a. Ten znany gracz stracił wiele w oczach kibiców, kiedy wyszła na jaw afera pobicia przez niego żony (wówczas narzeczonej) w jednym z kasyn w Las Vegas. Jeden z plotkarskich portali internetowych dotarł do zapisu monitoringu, gdzie jak na dłoni widać bójkę futbolisty z własną partnerką, do której doszło w windzie. Została ona przez niego wręcz znokautowana, po czym wyciągnięta na korytarz.

Rice początkowo nie przyznał się do pobicia, jednak potwierdził, że zrobił wówczas coś złego. Teraz natomiast nie zaakceptował swego zachowania i wziął pełną odpowiedzialność za swoje czyny. Zarzekał się przy tym, że był to jednorazowy incydent i nigdy wcześniej nie miał problemów z przemocą domową. W sukurs zawodnikowi przyszła jego małżonka, która w zasadzie wybaczyła mu wszystko i powiedziała, że była to ich prywatna sprawa, w którą media nie powinny się mieszać.

Za pobicie kobiety Rice otrzymał początkowo zawieszenie tylko na dwa pierwsze mecze sezonu. Spotkało się to z powszechną krytyką władz NFL, z jej prezesem na czele. Pojawiły się nawet pogłoski, że próbował on tuszować całą sprawę. W efekcie Rice został ostatecznie zdyskwalifikowany na czas nieokreślony, a większość jego sponsorów zerwała z nim kontrakty.

Gdy jeszcze nie ucichły echa tej afery, na jaw wyszła kolejna – z udziałem innego gwiazdora. Sieć hoteli Radisson zawiesiła sponsorowanie klubu Minnesota Vikings po tym, gdy zawodnik tej drużyny Adrian Peterson wychłostał gałęzią swego czteroletniego syna. Peterson tłumaczył się, że potraktował syna dokładnie tak, jak on sam był wychowany. Władze jego klubu nie poszły mu jednak na rękę i również go zdyskwalifikowały.

Oba przypadki wyraźnie pokazują, że przemoc domowa to codzienność wśród graczy NFL, tym bardziej że każdy w zasadzie klub ligowy ma z takimi sprawami do czynienia. Przy okazji kary chłosty, którą zafundował swemu synowi Peterson, rozgorzała dyskusja na temat zakresu kar, jakie mogą być dopuszczalne, a jakie uważane są za naganne. Psychologowie i lekarze generalnie są przeciwko wszelkim karom cielesnym, twierdząc, że przynoszą one więcej szkód niż pożytku. Jednak z drugiej strony tzw. wychowanie bezstresowe ma swoje widoczne gołym okiem wady. Dzieci i młodzież czują się coraz bardziej bezkarne, wręcz straszą i szantażują rodziców, którzy cokolwiek usiłują na nich wymóc. Stąd powszechne wśród młodzieży lekceważenie wszelkich norm i zasad, brak szacunku do starszych, rodziców i wychowawców.

Większość z nas wychowywała się w czasach, gdy funkcjonowała zasada kary i nagrody. W rozsądnych granicach należy o niej również pamiętać, wychowując własne dzieci.

Jacek Hilgier
pointpub@sbcglobal.net