Strona główna / Redaktorskim okiem / Nazywajmy rzeczy po imieniu

GP #26, 17 grudnia 2011 r.

Nazywajmy rzeczy po imieniu

Jacek HilgierJak co roku, w Stanach Zjednoczonych słyszymy o świętach na długo przed ich właściwym nadejściem. Udekorowane za wczasu choinki, świąteczne ozdoby, zewsząd atakujące nas reklamy, muzyka, pojawiają się praktycznie już od listopada. Wszystko po to, by zachęcić nas do zakupów i przygotowań, które z samą świąteczną tradycją i zwyczajami niewiele mają wspólnego.

Z drugiej strony uaktywniają się w tym czasie środowiska ateistyczne i liberalne, które w swoim zacietrzewieniu są przeciwne jakimkolwiek religijnym obchodom i tradycjom. Tym fanatykom przeszkadza nawet nazwa Bożego Narodzenia i co roku usiłują oni wymóc, by z naszego języka ją w ogóle wyeliminować na rzecz ogólnikowego stwierdzenia „święta”. W myśl tej samej poprawności walczą oni z dewizą „Bogu ufamy” i narodowym mottem Stanów Zjednoczonych – „In God We Trust” (W Bogu pokładamy ufność). Widnieje ono nie tylko na banknotach i monetach, ale znajduje się też tuż nad amerykańską flagą za plecami przewodniczącego w Izbie Reprezentantów oraz w wielu lokalnych urzędach czy radach miejskich.

Głosy przeciwników postanowień sięgających czasów wojny secesyjnej, kiedy to motto weszło w powszechne użycie, były na tyle natarczywe, że Izba Reprezentantów wydała specjalną rezolucję, której celem było potwierdzenie słów narodowego motta.

Rezolucję, która zachęca do popularyzowania motta we wszystkich gmachach publicznych, szkołach i instytucjach rządowych, przyjęto zdecydowaną większością głosów. Świadczy to, że większość Amerykanów bardzo ceni i jest przywiązana do tradycyjnych elementów narodowej tożsamości, takich jak flaga, hymn czy motto „W Bogu pokładamy ufność”.

W ten sam system wartości i przekonań wpisują się świąteczne symbole i obrządki, których nikt nam nie powinien zabierać ani zabraniać nazywać ich po imieniu.

Na szczęście, nie potrzebna była specjalna rezolucja pozwalająca prezydentowi Obamie zapalić światełka na Narodowej Choince. Ceremonia ta ma również swoją długą tradycję, datującą się od 1923 r., kiedy to zarówno prawicowi, jak i lewicowi prezydenci organizują ceremonię zapalania lampek. Lampki rozbłysły również na 56 mniejszych drzewkach otaczających Narodową Choinkę – symbolizują one wszystkie stany, dystrykty oraz terytoria zależne.

Świątecznie udekorowane choinki radują oczy również we wszystkich naszych domach. Spędzajmy wokół nich święta w radosnym nastroju, życząc sobie wszelkiej pomyślności i szczęścia na cały nadchodzący Nowy Rok.

Jacek Hilgier
pointpub@sbcglobal.net