Strona główna / Redaktorskim okiem / Gorliwi pomagierzy

GP 26, 27 grudnia 2014 r.

Gorliwi pomagierzy

Jacek HilgierOpublikowany niedawno raport Senatu USA ws. nieludzkich praktyk stosowanych przez CIA podczas przesłuchań terrorystów, wywołał wielkie poruszenie po obu stronach Atlantyku. W raporcie przyznano, że przesłuchiwania odbywały się również w tajnych więzieniach CIA usytuowanych w krajach, które wspólnie z USA przystąpiły do wojny z terroryzmem. Jedno z takich więzień funkcjonowało w Polsce. Co prawda, w raporcie żaden z tych krajów nie został oficjalnie wymieniony, jednak po latach negowania faktów, były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski przyznał, że amerykańska służba CIA utrzymywała na terenie Polski tajne więzienie, lecz polskie władze nie autoryzowały żadnych brutalnych metod przesłuchań ani torturowania więzionych tam ludzi.

Prezydent Kwaśniewski stara się ograniczyć szkody, jakie raport poczynił na wizerunku krajów zamieszanych w tajne procedery CIA, w tym Polski. Tym bardziej że wychodzą tam wstydliwe szczegóły współpracy z Amerykanami. W raporcie pisze się, że współpraca tajnej służby z „krajem X” na początku była trudna, bo kraj ten miał zastrzeżenia. Jednak obiecana suma pieniężna w wysokości 15 milionów dolarów uczyniła ten kraj elastycznym. Wiadomo teraz, że „krajem X” była właśnie Polska.

Jednym słowem, za pieniądze staliśmy się gorliwymi pomagierami CIA. Niewielkie dla nas pocieszenie, że podobne więzienia funkcjonowały także na terenie Rumunii i Litwy. Jednak rządy obu tych krajów nadal zaprzeczają, by miały cokolwiek z tym wspólnego.

W czasie, gdy islamscy terroryści na całym świecie rosną w siłę, szczegóły raportu nie wróżą Polsce niczego dobrego. Za pieniądze, ówczesny polskie władze zgodziły się złamać konstytucję, przyzwalając na funkcjonowanie obcego więzienia na swoim terytorium. Z drugiej strony, trzeba sobie uprzytomnić, jakie nastroje polityczne panowały w świecie zachodnim po 11 września 2001 roku. Polska chcąc nie chcąc była i jest częścią wspólnoty europejskiej i sojusznikiem USA.

Co z tego sojuszu dla nas wynika, to już inna sprawa. Niejednokrotnie podkreślaliśmy, że Polska wspiera USA w wojnie z terroryzmem nie tylko na papierze. Udział naszych wojsk w amerykańskich misjach na Bliskim Wschodzie czy chociażby nasz udział w tajnych operacjach CIA to pierwsze z brzegu przykłady. Ale już gdy przychodzi do spełnienia obietnic rządu USA i załatwienia spraw odwlekanych przez lata, jak choćby zniesienie wiz dla Polaków podróżujących za ocean, podobnej chęci i działania nie widać.

Jacek Hilgier
pointpub@sbcglobal.net