Strona główna / Prosto z Polski / Majowe divertimento

GP #11, 21 maja 2011 r.

Majowe divertimento

IRENA BIELIŃSKA-STURM

Nałęczów położony jest na Lubelszczyźnie, w dawnych posiadłościach rodziny Małachowskich herbu „Nałęcz”, od którego miejscowość przyjęła swoją nazwę.

Nałęczów to jedyne wyspecjalizowane uzdrowisko kardiologiczne w Polsce, wspaniale położone na urozmaiconym lessowymi wąwozami terenie, z obecnością naturalnych źródeł żelazistych, zwanych pospolicie przez tamtejszych mieszkańców „przaśną wodą nałęczowską”. Bogata, dorodna, różnorodna roślinność przyczyniła się do ukształtowania niepowtarzalnego, swoistego klimatu w tym regionie.

Te naturalne, specyficzne walory uzdrowiska, połączone z systematycznym postępem w kardiologii zdecydowały, że wiele osób z dolegliwościami układu krążenia, chorobą wieńcową, nadciśnieniem tętniczym czy stanami pooperacyjnymi serca decyduje się na kurację w Nałęczowie.

Ale to dzień dzisiejszy. Wróćmy na chwilę do przeszłości.

Historia miasta związana jest nierozerwalnie z działalnością uzdrowiska, które zostało założone przez trzech uczestników powstania 1863 roku, lekarzy, twórców pierwszego zakładu leczniczego w Nałęczowie, a mianowicie Fortunata Nowickiego, Konrada Chmielewskiego i Władysława Lasockiego. To oni stworzyli podwaliny pod obecny charakter Nałęczowa – wspaniałym bogactwem drzew i krzewów, posadzonych tak, aby swoimi właściwościami wzbogacały walory lecznicze uzdrowiska.

Ranga tego miejsca znacznie wzrosła wraz z ukończeniem Kolei Nadwiślańskiej biegnącej z Warszawy do Lublina, bowiem coraz więcej kuracjuszy zaczęło odwiedzać Nałęczów, korzystając z drogi żelaznej. Stacja kolejowa Sadurki była punktem docelowym, leżącym w niewielkiej odległości od Nałęczowa, a dalej to już „końmi”, jak się dawniej mawiało, bezpośrednio do bram kurortu.

Wielkim miłośnikiem tego uzdrowiska był Bolesław Prus, który przez kilkanaście lat z rzędu przyjeżdżał tam na wypoczynek, żeby –  jak mówił – „wśród natury ładnej, ale i łagodnej, tej, która zdaje się gościć człowieka”, regenerować swoje zdrowie.

Do Nałęczowa zawitał także Stefan Żeromski. Przyjechał tam przypadkiem, aby objąć posadę nauczyciela. Zachwycony urodą miasta i okolic zdecydował się na kupno niewielkiego gruntu, na którym polecił wybudować zakopiańską chatę, w której obecnie mieści się jego muzeum. W niewielkiej odległości znajduje się mauzoleum, gdzie spoczywa jego ukochany syn, Adaś.

W Nałęczowie oglądać też można rodzinny dom Ewy Szelburg-Zarembiny, która w tym mieście rozwijała swoją pasję pisarską. Stałą bywalczynią uzdrowiska była też niezapomniana Mieczysława Ćwiklińska.

Będąc w Nałęczowie nie sposób ominąć zlokalizowanego w okazałym parku barokowego pałacu Małachowskich, zdudowanego w końcu XVIII wieku przez architekta Ferdynanda Naxa. We wnętrzach pałacu, gdzie mieści się również muzeum biograficzne Bolesława Prusa, koncentruje się życie kulturalne uzdrowiska. Organizowane są tam odczyty, spotkania z interesującymi ludźmi, wystawy rzeźb i malarstwa – owoców odbywających się tam co roku plenerów.

Ważnym corocznym wydarzeniem artystycznym jest Muzyczny Festiwal Majowy, zwany „Nałęczowskim Divetrtimento”, w czasie którego występy solistów i koncerty muzyki kameralnej ściągają licznych miłośników.

Spacerując po Nałęczowie nie można nie zauważyć stylowych, świetnie utrzymanych willi. Jedna z nich, zwana „Pod Matką Boską”, szczególnie zwraca uwagę turystów i kuracjuszy, nie tylko dlatego, że jej gościem był Bolesław Prus, który spędzał w niej nałęczowskie wakacje, korzystając z gościnności ówczesnych warszawskich właścicieli willi, państwa Raciborskich, ale także dlatego, że obecnie na parterze zlokalizowana jest urocza, urządzona stylowo na wzór eleganckiego salonu z czasów króla Stasia, najpopularniejsza kawiarnia-galeria Nałęczowa – „Ewelina”. Jej gospodarze oferują pyszne słodkości, a także można w niej nabyć obrazy znanych współczesnych mistrzów pędzla.

Szczególnie podziwiany jest dworek wybudowany według projektu Jana Kaszyc-Witkiewicza (krewnego Jana Stanisława Witkiewicza), wybitnego kontynuatora stylu zakopiańskiego w architekturze polskiej.

Nałęczów – perła uzdrowisk – jest zatopiony w kojącej, uspokajającej zieleni, chronionej przed przenikającą cywilizacją. To masto-ogród, którego centrum stanowi okazały park z usytuowanymi w nim obiektami sanatoryjnymi, okryte szczególnym patronatem jest przedmiotem troski Towarzystwa Przyjaciół Nałęczowa, które stoi na straży piękna jedynego w swoim rodzaju zakątka Polski o takich unikalnych walorach krajoznawczo-klimatycznych, stanowiących niewymierny skarb narodowy.