Strona główna / Prosto z Polski / Wakacje... po benedyktyńsku

GP #15, 16 lipca 2011 r.

Wakacje... po benedyktyńsku

BR. BERNARD, OSB

Okres letni już się rozpoczął: uczniowie otrzymali świadectwa całorocznej pracy, studenci zapełniają indeksy tak upragnionymi wpisami swoich profesorów, kartki kalendarza sugerują zmianę pory roku, a temperatura powietrza sama mówi za siebie.

Letnie miesiące, chyba niezależnie od wieku, budzą w nas niemały entuzjazm. Cieszy nas perspektywa czasu przeznaczonego dla siebie i bliskich, choć dwa czy trzy wakacyjne miesiące często zawężają się do kilkunastu dni urlopu. Gdy posiadamy jakieś dobro, pojawia się w nas pragnienie jak najlepszego jego wykorzystania i pomnożenia. Sądzę, że podobnie rzecz się ma w przypadku czasu wolnego. Decyzja o miejscu, czasie i sposobie spędzenia wakacji należy do tych wyborów, które lubimy podejmować. Nie zawsze jest to jednak wybór łatwy. Wśród mnogości napływających zewsząd ofert trudno wybrać tę naprawdę wartościową. Nie będę tutaj próbował przedstawić wyższości jednej formy nad drugą, spróbuję jedynie opowiedzieć o jednej z możliwości, może i wyjątkowej, ale to ocenią Państwo sami.

Wakacje mają służyć regeneracji sił i zwróceniu uwagi na to, na co na co dzień brakuje nam czasu. Nie dziwi więc fakt, że wielu z nas wybiera odległe, egzotyczne i pełne słońca plaże nad błękitnym morzem, inni wolą spędzać czas aktywnie, poszerzając swoją wiedzę o świecie i kulturze. Niezależnie od przyjętego sposobu odpoczynku, czas wakacji stanowi pewne sacrum, bo jest to czas szczególny i wyjątkowy. Dlatego warto go poświęcić nie tylko na regenerację sił fizycznych, ale też przypomnieć sobie o swoim wnętrzu.

W niezwykle bogatą historię tradycji chrześcijańskiej, tak otwartej na człowieka, wpisał się nurt zapoczątkowany przez św. Benedykta. Historia tego świętego rozpoczyna się pod koniec V w. we włoskiej Nursji, położonej na wschód od Rzymu. Już samo imię świętego zdradza nieco prawdy o nim samym. Benedictus znaczy: błogosławiony. Jego spokojne życie we włoskim miasteczku przerwał wyjazd na studia do Rzymu. Mimo zdobywania wiedzy, Benedykt nie odnalazł tam mądrości. W burzliwym więc czasie po upadku Wiecznego Miasta opuścił je i rozpoczął samotne życie w Subiaco. Z czasem jednak został mistrzem coraz większej gromady uczniów i założył pierwszy klasztor.

Żyć według Reguły

To właśnie Benedykt w spisanej pod koniec życia Regule ustanowił zasady życia monastycznego, które przetrwały aż do dziś. Zaznaczyć trzeba, że to nie on został pierwszym mnichem, a jego Reguła nie była pierwszym podobnym dokumentem. Ale to właśnie jego dzieło miało wielki wpływ na dzieje starego kontynentu, a sam Benedykt został patronem Europy. Zarówno wielkie benedyktyńskie opactwa, jak i malutkie kilkuosobowe klasztory rozsiane są po całym świecie. Benedykt organizował klasztory wokół modlitwy i pracy, to one miały jednoczyć mieszkającą razem wspólnotę i dlatego łacińska sentencja ora et labora jest z naszym zakonem najbardziej utożsamiana. Szczególnie jednak bliskie są nam słowa pochodzące z samej Reguły: aby we wszystkim Bóg był uwielbiony, zaczerpnięte z pierwszego Listu św. Piotra. Ale co to ma wspólnego z tematem wakacji? Ma, i to więcej niż może się wydawać. Tak naprawdę św. Benedykt przygotował miejsce w swoim klasztorze dla każdego i każdej z nas.

Brzmi to trochę dziwnie, bo przecież według Reguły nie żyją wszyscy, a jedynie mnisi, którzy jej ślubowali. Tymczasem Benedykt pisze, aby przychodzących gości przyjmować jak Chrystusa, bo przecież On sam powie: gościem byłem, a przyjęliście Mnie. Tym samym, mimo zamkniętych szczelnie bram i drzwi klauzurowych, Benedykt zaprasza wszystkich do swego Domu Bożego, bo takim mianem określa klasztory. W innym miejscu pisze, że klasztor ma być miejscem, w którym nikt nie doznaje niepokoju. To chyba wystarczająca zachęta, aby zajrzeć za klasztorną bramę.

Wola św. Benedykta spełnia się także na polskiej ziemi. I dzieje się tak już prawie od dziesięciu wieków. Do podkrakowskiego Tyńca duchowi synowie św. Benedykta dotarli najprawdopodobniej jeszcze w pierwszej połowie XI w. Najstarsza udokumentowana data fundacji tynieckiego opactwa to rok 1044, jak podaje Jan Długosz w swoich Rocznikach. W Tyńcu powstało opactwo, gdyż przełożony klasztoru nosił tytuł opata, pochodzący od aramejskiego słowa abba, co znaczy: ojciec. I chociaż wiele faktów odnośnie fundatora czy miejsca, z którego przybyli do Polski pierwsi benedyktyni, pozostało ukryte w mrokach historii, to jednak faktem jest wierność idei założyciela wielu pokoleń tynieckich mnichów. Klasztor od samego początku tak mocno związał się z dziejami naszej ojczyzny, że w okresie zaborów, kiedy państwo polskie przestało istnieć, tynieckie opactwo także uległo kasacie.

Młody-stary klasztor

Współczesny Tyniec jest więc klasztorem młodym – przed dwoma laty obchodziliśmy 70. rocznicę powrotu benedyktynów nad Wisłę. Od kasaty w 1816 r. upłynęły aż 123 lata, zanim klasztor na nowo ożył. Jedenastu mnichów, którzy odnowili życie monastyczne pod Krakowem, przybyło z belgijskiego Zevenkerken, gdyż to właśnie do tamtego klasztoru w okresie międzywojennym wstępowało wielu Polaków. Niezbyt długo cieszyli się oni z faktu powrotu do ojczyzny, gdyż miesiąc po ich przybyciu wybuchła II wojna światowa. Dopiero po jej zakończeniu klasztor mógł zacząć podnosić się z ruin. Równolegle z wprowadzaniem w życie Reguły św. Benedykta mnisi musieli stawić czoła odbudowie prawie całego klasztoru.

Po odbudowaniu w latach 50. skrzydła wschodniego mieszczącego część klauzurową, dopiero 40 lat później zrekonstruowano i zadaszono skrzydło południowe, czyli dawną bibliotekę. Budynek ten funkcjonuje jednak zaledwie od trzech lat, ponieważ dopiero dzięki funduszom europejskim i trosce wielu instytucji dokończono dzieła jego rewaloryzacji. W odbudowanym skrzydle znalazł swoją siedzibę Benedyktyński Instytut Kultury Chronić dobro, powołany do życia przez o. opata Bernarda Sawickiego. W swojej krótkiej powojennej historii opactwo w Tyńcu ufundowało dwa kolejne klasztory – w Biskupowie na Śląsku Opolskim oraz w słowackim Bacurovie, a obecnie Samporze, gdyż energicznie rozwijająca się miejscowa wspólnota nie mieściła się w dawnym miejscu i dzięki pomocy wielu wybudowała nowy klasztor. W Tyńcu żyją obecnie cztery pokolenia mnichów, ale najmłodsi współbracia, ku uciesze wszystkich, stanowią 1/3 całej wspólnoty.

Zamieszkać w klasztorze na chwilę…

Przy każdym klasztorze benedyktyńskim, zgodnie z wolą samego św. Benedykta, funkcjonuje dom gości. Nie inaczej jest w Tyńcu. Tak naprawdę w naszym opactwie są dwa domy gości – starszy znajduje się w tzw. Opatówce, czyli budynku, który w XVIII w. zamieszkiwany był właśnie przez kolejnych opatów sprawujących w Tyńcu swe rządy. Nowszą część stanowią dwa górne piętra dawnej biblioteki, do dziś dość mylnie nazywanej Wielką Ruiną. Budynek zyskał takie miano, gdyż stanowi ostatni odbudowany element zabudowy klasztornej i najdłużej musiał czekać na swoją kolej. To właśnie w tych dwóch budynkach może zamieszkać przez pewien czas każdy, kto tylko tego pragnie. Przyjeżdżać mogą panowie i panie, dzieci, młodzi i dorośli, wierzący i poszukujący. Tego właśnie wymagał od swoich mnichów św. Benedykt. Poświęcił temu cały 53. rozdział swojej Reguły – O przyjmowaniu gości. Opisał w nim ceremonię przyjmowania gości z całą usłużnością miłości.

Jak w praktyce wygląda możliwość przyjazdu do nas? To bardzo proste. Zanim jednak zechcemy umówić się na kilkudniowy pobyt w klasztorze, warto zapoznać się z różnymi dostępnymi wariantami takiego pobytu. Jedną z form spędzania czasu w opactwie jest pobyt indywidualny. Poprzez taki pobyt każdy ma możliwość przez pewien czas żyć trybem dnia naszej wspólnoty. Kręgosłupem całego planu dnia jest nasza modlitwa chórowa, zwana oficjum. To ona rozpoczyna i kończy każdy dzień. Dzwonek na budzenie słyszymy codziennie o 5:30, zaś modlitwy poranne, czyli Jutrznię, rozpoczynamy o 6:00. Jutrznię, podobnie jak dwie kolejne modlitwy, śpiewamy lub recytujemy po polsku. Po modlitwach porannych odprawiana jest msza św. konwentualna, w której wszyscy uczestniczymy. Po niej każdy ma możliwość modlitwy indywidualnej – adoracji bądź medytacji, a oprócz tego w ciągu dnia praktykujemy lectio divina, czyli duchowe czytanie Pisma Świętego.

Po takiej uczcie duchowej przypominamy sobie jednak o naszej cielesności, jednakże wszystkie posiłki spożywamy w milczeniu. Klasztorna jadalnia, czyli refektarz, znajduje się wewnątrz klauzury, dlatego też w tym miejscu posiłki spożywają zasadniczo tylko mnisi, natomiast nasi goście w tym samym czasie czynią to w tzw. rozmównicach położonych niedaleko refektarza. Po posileniu się rozpoczynamy pracę. Dajemy także taką możliwość chętnym do tego gościom, m.in. w ogrodzie lub też przy pomocy w pracach bieżących. Przed obiadem, który wspólnie spożywamy o 13:00, ponownie gromadzimy się w kościele na modlitwie. Św. Benedykt był Włochem, więc w naszym planie dnia nie może zabraknąć sjesty. O 15:00 odmawiamy Godzinę czytań, zaś po niej aż do kolacji jest czas przeznaczony na własne obowiązki, a także na wspomniane lectio divina.

Oczywiście, dla naszych gości jest to tylko plan ramowy i nie ma obowiązku uczestnictwa we wszystkich wydarzeniach, niemniej jest to szczególna możliwość do osiągnięcia pewnej harmonii poprzez wejście w ten regularny tryb dnia. Modlitwę wieczorną Kościoła, czyli Nieszpory, śpiewamy zawsze po łacinie, dlatego nasi goście mają możliwość słyszeć codziennie chorał gregoriański. Dzień kończymy o 20:15 rachunkiem sumienia, odśpiewaniem po łacinie Komplety oraz pieśnią „Bogurodzica” śpiewaną w kaplicy Matki Bożej. Od tego momentu aż do porannej Jutrzni w klasztorze obowiązuje sacrum silentium, czyli ścisłe milczenie. Podczas całego pobytu wszystkie sprawy można załatwić za pomocą jednego z prefektów, czyli specjalnie oddelegowanego do tej posługi mnicha. Także przez prefekta można umówić się na rozmowę lub spowiedź z którymś z zakonników.

Walorów naturalnych Tyńca zachwalać nie trzeba, niech wystarczą zamieszczone zdjęcia. Istnieje możliwość pieszych spacerów wokół opactwa i w jego pobliżu, a także odwiedzenia innych interesujących miejsc. Z Tyńca do centrum Krakowa kursuje regularnie miejski autobus, podróż zajmuje maksymalnie 30 minut. Niedaleko stąd także do Łagiewnik, Kalwarii Zebrzydowskiej, Czernej z klasztorem karmelitów bosych czy Bielan z eremem kamedułów. Ktoś kiedyś stwierdził, że nasze opactwo jest najbliżej położonym klasztorem od międzynarodowego portu lotniczego. Do krakowskich Balic można od nas dojechać obwodnicą miasta w niespełna 15 minut.

...albo na dłużej

Obok pobytów indywidualnych, które można zarezerwować mailowo lub telefonicznie przez cały rok, istnieje możliwość przyjazdu na specjalnie przygotowane w określonym terminie rekolekcje, warsztaty czy kursy.

Zacznijmy od rekolekcji. Trwają one zazwyczaj trzy lub cztery dni i zaczynają się w czwartkowe lub piątkowe popołudnie. Codziennie odbywa się kilka konferencji i spotkań w grupie, a prócz nich jest możliwość rozmowy z mnichem prowadzącym dane rekolekcje. Wśród naszych propozycji ważne miejsce zajmuje Duchowość benedyktyńska dla świeckich – rekolekcje prowadzone przez o. Włodzimierza Zatorskiego, mistrza nowicjatu i opiekuna oblatów. Oblatura to szczególna forma przynależności osób świeckich do konkretnej wspólnoty monastycznej. Celem tych rekolekcji jest zainteresowanie duchowością benedyktyńską i jej zastosowaniem w codziennym życiu. Pozostałe rekolekcje to m.in: Ojciec Leon zaprasza do Tyńca, Rekolekcje wielkopostne, Z pogranicza zaświatów czy Kryzys półmetku życia? Recepty o. Anselma Gruna. Można wziąć udział także w rekolekcjach prowadzonych przez o. opata W przestrzeni sztuki czy też w Rekolekcjach z postem według św. Hildegardy. Dużą popularnością cieszą się prowadzone od dawna przez o. Jana Pawła Konobrodzkiego Tynieckie spotkania medytacyjne, zaś od niedawna odbywają się także Motywacyjne spotkania z Biblią.

Wymienione wyżej rekolekcje odbywają się jednak poza okresem wakacyjnym. W miesiące letnie oferta pobytów o charakterze rekolekcyjnym i warsztatowym została specjalnie przygotowana.

Rekolekcje w promieniach słońca

Pierwszą propozycją specjalną na czas wakacji jest Medytacja w drodze. To kolejna odsłona warsztatów relaksacyjno-medytacyjnych prowadzonych przez o. Jana Pawła. Podczas tego pobytu uczestnicy będą mogli praktykować medytację połączoną z milczeniem, a także nauczą się metod relaksacji prowadzonych w rytmie klasztornego życia. Rekolekcje te będą również okazją do doświadczenia medytacji i relaksacji w innych, wyjątkowych dla życia monastycznego miejscach, stąd ich nazwa – „w drodze”. Nasi goście odwiedzą więc erem kamedułów na Srebrnej Górze, klasztor benedyktynek w Staniątkach i Sanktuarium śś. Świerada i Benedykta w Tropiu.

Kolejne, trwające cały tydzień rekolekcje są skierowane do osób odczuwających wypalenie zawodowe. Ich celem jest podjęcie refleksji nad własnym systemem wartości, a także nad sensem życia i miejscem pracy w życiu. Czas wolny od zajęć może być więc okazją do refleksji nad swoimi obowiązkami albo do nauki radzenia sobie ze stresem, a także dzielenia się z innymi swoim doświadczeniem. Zajęcia mają charakter warsztatowy z elementami wykładów i są prowadzone przez mnicha oraz przez psychologa, co daje możliwość przyjrzenia się własnym problemom i szukania rozwiązań na wielu płaszczyznach.

Inną możliwą formą spędzenia czasu w opactwie podczas tegorocznych wakacji jest Letnia szkoła rozwoju osobistego. Trwające cztery pełne dni warsztaty są prowadzone w grupie i mają za zadanie pracę nad sobą, budowanie poczucia własnej wartości i pewności siebie. To czas, w którym każdy uczestnik dąży do ujawnienia swojego prawdziwego „ja”, czemu ma służyć atmosfera zrozumienia i akceptacji w grupie.

Kolejnym celem tych sierpniowych warsztatów jest próba zharmonizowania wszystkich aspektów osoby ludzkiej: sfery duchowej, emocjonalnej, psychicznej i fizycznej.

Tworzenie księgi, uprawa ziół i układanie kwiatów

Wakacyjny pobyt w klasztorze nie musi jednak posiadać charakteru ściśle rekolekcyjnego. Przy tworzeniu nowych propozycji pamiętaliśmy także o tych, którzy szczególną wagę przykładają do sztuki i kultury. Z myślą o takich właśnie gościach powstała Letnia Akademia Księgi – warsztaty książki artystycznej. W polskiej frazeologii funkcjonują takie zwroty jak „benedyktyńska praca” czy „benedyktyńska cierpliwość”. Zawdzięczamy je nie komu innemu, tylko średniowiecznym mnichom skrybom i kopistom, którzy cały swój wysiłek wkładali w misterne przepisywanie ksiąg. Na warsztaty zapraszamy osoby pragnące w niecodzienny sposób przeżyć tworzenie księgi jako obiektu. Odbywać się to będzie na trzech poziomach: kaligrafia i liternictwo, ilustracja i iluminatorstwo oraz tworzenie książki artystycznej. Wspólnie spędzony w ten sposób czas ma służyć rozwojowi umiejętności artystycznych i równocześnie osobistemu rozwojowi.

Dla osób ceniących kontakt z naturą i zainteresowanych poszerzaniem swojej wiedzy na jej temat proponujemy Letnią szkołę uprawy ziół i projektowania przydomowych ogrodów domowych. Oczywiście, klasztor to także ogród – czy to uprawny, czy ziołowy, lub też tytułowy wirydarz, czyli niewielki ogródek wewnątrz zabudowań klasztornych. Jeśli zaś mowa o ogrodzie ziołowym, to koniecznie wspomnieć trzeba tradycję ziołolecznictwa ściśle związaną z benedyktyńską rzeczywistością. Podczas tygodniowego pobytu na początku sierpnia będzie można zdobyć wiedzę na temat historii zielarstwa i ziołolecznictwa, zastosowania ziół w medycynie, ale też i w kuchni.

Dla tych zaś z Państwa, którzy kochają kwiaty, organizowane będą seminaria pt. Kwiaty w liturgii. Prowadził je będzie o. Hieronim Kreis, który od wielu lat stara się japońską sztukę układania kwiatów, czyli ikebanę, wkomponować w przestrzeń liturgiczną w oparciu o przesłanie Ewangelii. Już samo spotkanie z o. Hieronimem może stanowić inspirację do szukania piękna ukrytego w kwiatach. Co więcej, zainteresowani będą mogli wspólnie odkryć, jak łatwo można bez słów przekazać orędzie liturgiczne wpisane w kompozycje florystyczne. Seminarium nie ma charakteru szkoleniowego – jego cel jest bardziej duchowy, może też zachęcić do wzięcia udziału w profesjonalnych kursach ikebany liturgicznej.

Przy okazji warto wspomnieć o działającej przy opactwie księgarni naszego Wydawnictwa Tyniec oraz o sklepie z Produktami benedyktyńskimi. W księgarni można zaopatrzyć się w teksty źródłowe dla tradycji monastycznej, a ponadto w dzieła wielu współczesnych autorów, jak chociażby naszego współbrata, o. Leona Knabita. Sklep natomiast oferuje szeroką gamę produktów żywnościowych sporządzanych z odpowiednio dobranych składników według sprawdzonych receptur.

Po zdrowie do Tyńca

O Hildegardzie z Bingen jeszcze powiemy przy okazji naszego muzeum, ale już teraz warto zaprosić na dwa szczególne wydarzenia, którym patronuje wspomniana święta (choć to tytuł bardziej tradycyjny, gdyż oficjalnie Kościół nie zatwierdził jeszcze jej kultu). Pierwsze z nich to Uczta z Hildegardą, prowadzona przez panią Alfredę Walkowską, jedyną w Polsce dyplomowaną terapeutkę medycyny Hildegardy. Wspomniana uczta, podobnie jak Gotowanie z Hildegardą, mają na celu przybliżenie postaci średniowiecznej mistyczki oraz zaznajomienie z kuchnią, którą proponuje. Wszystkie receptury, które będzie można poznać, oparte są na zalecanych przez nią produktach, szczególnie zaś na umiłowanym przez nią orkiszu.

Przywołane już spotkania w okresie letnim stanowią pewne preludium do tego, czego doświadczyć można w opactwie przez cały rok. Propozycje te zostały przygotowane w oparciu o dotychczasowe uwagi i sugestie odwiedzających nas gości. Mamy nadzieję, że rozpoczęty już sezon letni będzie czasem obfitującym w bogate doświadczenia związane z zatrzymaniem się choć na chwilę w tynieckich murach. Wypada jeszcze przynajmniej wspomnieć o naszych planach na późniejsze miesiące. Realizowany jest Benedyktyński program dobrego życia, w ramach którego odbywają się kursy dla małżeństw, dla narzeczonych, dla zmęczonych „wyścigiem szczurów”. Współprowadzimy także warsztaty antydepresyjne, relaksacyjno-medytacyjne czy też przedstawiające benedyktyński program zarządzania.

Zaczerpnąć z bogactwa historii

Benedyktyński Instytut Kultury na parterze i w piwnicach dawnej biblioteki prowadzi muzeum składające się ze stałej ekspozycji w lapidarium oraz zmiennej w pobliżu recepcji. W podziemnych pomieszczeniach muzeum powstała ekspozycja stała, gdzie prezentowane są romańskie detale architektoniczne pochodzące z pierwszej XI-wiecznej świątyni, która stała na wzgórzu. Zobaczyć można m.in. romańskie kapitele, trzonki i bazy kolumn, płytki posadzkowe z kościoła. W lapidarium znajduje się także kopia kielicha i pateny pochodzące z jednego z pierwszych pochówków opackich. Przykładem niesamowitej troski i dbałości o każdy szczegół architektoniczny są kapitele kolumn z przełomu XI i XII w. zdobione ornamentem roślinno-geometrycznym. W osobnych pomieszczeniach obejrzeć można pozostałości prehistorycznego osadnictwa, jak przedmioty codziennego użytku, narzędzia czy naczynia a także średniowieczną ceramikę znalezione na terenie klasztoru i w jego okolicy w latach 50. XX w.

Główne pomieszczenie muzealne na parterze przeznaczone jest na coroczną ekspozycję zmienną, związaną z osobą, wokół której skupia się tematyka działalności Instytutu przez cały rok. W zeszłym roku była to św. Scholastyka, siostra św. Benedykta. W tym zaś roku towarzyszy nam właśnie mistyczka średniowiecza – Hildegarda z Bingen. Obecna wystawa Jak piórko wiatrem niesione to wirtualna podróż medytacyjna przez dzieje zbawienia. Hildegarda żyła w XII wieku, jako dziecko została oddana na wychowanie do klasztoru benedyktynek, w którym sama została mniszką. Była kobietą bardzo twórczą, korespondowała z papieżami i możnymi tego świata. Hildegarda miewała widzenia, które w wieku około 40 lat zaczęła spisywać. Najsłynniejsze jest jej pierwsze dzieło, czyli Scivias, ale Hildegarda tworzyła też dzieła o charakterze przyrodoleczniczym, a także pisała pieśni i komponowała muzykę. Wystawa jej poświęcona ma na celu przybliżenie współczesnemu odbiorcy mistycznego świata mniszki z Bingen.

Nasze opactwo zwiedzać można codziennie o pełnych godzinach, z przewodnikiem bądź też z mnichem. Oprócz części muzealnej zwiedzić można kościół śś. Piotra i Pawła oraz krużganek. Warto też zwrócić uwagę na interaktywną prezentację Benedyktyni. Jedność Europy, która mieści się w pobliżu recepcji. W jednym z pomieszczeń pokazujemy szczególne eksponaty związane z nowym polskim błogosławionym: ornat oraz kielich. Bł. Jan Paweł II wielokrotnie odwiedzał opactwo jako ksiądz, biskup i kardynał. Tyniec był ostatnim miejscem, które odwiedził w Polsce w 2002 roku.

Usłyszeć niesłyszalne, zobaczyć niewidoczne

W podróży po klasztorze w Tyńcu wypada na koniec zatrzymać się przy sprawie niezwykle istotnej w naszej tradycji – muzyce. O chorale gregoriańskim, który codziennie można usłyszeć w opactwie, a także o warsztatach chorałowych prowadzonych przez o. Opata była już mowa. Wypada mi zaprosić Państwa na tegoroczne Benedyktyńskie Lato Muzyczne. Jego motto stanowią słowa Reguły: Z radością duchowej tęsknoty. Projekt ten powstał z połączenia dwóch wydarzeń muzycznych: Tynieckich Recitali Organowych oraz Muzyki z Klasztorów Benedyktyńskich Europy. W bieżącej edycji festiwalu zostanie zaprezentowana twórczość i postać Hildegardy z Bingen, zaś program recitali oparty będzie na dziełach francuskich postromantycznych kompozytorów organowych, takich jak Franck, Dupré, Duruflé, Vierne, Widor, Allain, Messiaen. Tegoroczni wykonawcy pochodzą ze Szwajcarii, Estonii, Niemiec, Włoch, Węgier i Polski. Koncerty odbywać się będę przez wszystkie weekendy lipca i sierpnia w Tyńcu, Staniątkach i Tuchowie.

W niedzielne popołudnia warto przyjechać do Tyńca całą rodziną, gdyż odbywają się wtedy Rodzinne podróże w czasie. Są one dobrą okazją do integracji i poznawania siebie, a także do świetnej zabawy dla całej rodziny. Dla dzieci odbywają się w klasztorze liczne warsztaty, jak Od tabliczki po e-boki, czyli historia książki, W czasach smoka wawelskiego, U źródeł Polski. Także młodzież nie będzie się tu nudzić, gdyż może wziąć udział w warsztatach kaligrafii Gęsie pióro lub poznać tajniki archeologii.

Nie będę Państwa dłużej przekonywał do przyjazdu do naszego opactwa podczas wakacji. Sądzę jednak, że warto choć przez chwilę pobyć w przestrzeni skądinąd uświęconej modlitwą i pracą kolejnych pokoleń tynieckich mnichów. Benedykt wiedział, co mówi, pisząc o przyjmowaniu gości jak Chrystusa. Może właśnie tegoroczne wakacje uda Wam się przeżyć w duchu owej radości i tęsknoty? Może właśnie tutaj uda się Państwu zrozumieć, co w życiu naprawdę jest największą radością, a co tęsknotą.

Osoby zainteresowane pobytem w opactwie lub udziałem w proponowanych formach rekolekcyjnych/warsztatowych prosimy o kontakt mailowy na adres: recepcja@bik.benedyktyni.pl lub telefoniczny: 011-4812-688-5450 w. 452 (poniedziałek-niedziela w godz. 7:00–20:00), a także z redakcją Gwiazdy Polarnej, tel. 715-345-0744.