Strona główna / Prosto z Polski / Pionierskie spotkanie branży morskiej w Szczecinie

GP #21, 5 października 2013 r.

Pionierskie spotkanie
branży morskiej w Szczecinie

O I Kongresie Morskim i gospodarce morskiej w Polsce z DARIUSZEM WIĘCASZKIEM, prezesem Północnej Izby Gospodarczej, rozmawia LESZEK WĄTRÓBSKI

Dar_Mlodziezy
Dar Młodzieży – polska fregata szkoleniowa

LESZEK WĄTRÓBSKI: Kto pomagał Waszej Izbie w organizacji Kongresu?

DARIUSZ WIĘCASZEK: Współorganizatorem tegorocznego Kongresu była Polska Żegluga Morska. Postawiliśmy sobie trzy główne cele. Pierwszy – to określenie stanu gospodarki morskiej w Polsce jako kraju członkowskim Unii Europejskiej. Drugi – opracowanie wytycznych dla doktryny polskiego państwa morskiego i trzeci – integracja gospodarki morskiej krajów regionu Morza Bałtyckiego.

Północna Izba Gospodarcza obchodzi w tym roku jubileusz swego 15-lecia.

– Działamy na podstawie ustawy o samorządzie gospodarczym, tak jak wszystkie izby w Polsce. Udało się nam przez minione lata wysforować się trochę do przodu: tak ilościowo, jak i jakościowo. Należy dziś do nas około 1500 członków. Wydajemy swój magazyn.

Północna Izba Gospodarcza jest niezależną organizacją powołaną w celu chronienia i reprezentowania interesów zrzeszonych w niej przedsiębiorców. Powstała w Szczecinie, w roku 1997, z inicjatywy 60 firm. Od początku swego istnienia utrzymuje stałe kontakty z ponad 150 organizacjami o podobnym profilu działalności, funkcjonującymi na terenie Polski i całej Unii Europejskiej, od Grecji i Rumunii po Irlandię.

Dynamiczny rozwój i pozyskiwanie nowych członków usytuowało naszą Izbę w pozycji największej izby gospodarczej w Polsce. Skupiamy w niej dziś firmy z Pomorza Zachodniego i Niemiec. Systematycznie powiększamy również terytorialny zasięg naszych działań. Zakładamy nowe oddziały, których mamy już pięć w miastach naszego regionu: Świnoujściu, Koszalinie, Wałczu, Myśliborzu i Choszcznie.

Jakie cele stawiacie przed sobą i jak je realizujecie?

Północna Izba Gospodarcza ma rzeczywisty wpływ na sytuację przedsiębiorców, nie tylko na Pomorzu Zachodnim, ale i w całej Polsce. Jej reprezentanci występują często w rolach ekspertów doradzających władzom i instytucjom otoczenia biznesu. Biorą sprawy w swoje ręce, powołując branżowe komisje i klastry. Walczą z krzywdzącymi przedsiębiorców regulacjami prawnymi.

Uczestniczymy też w pracach miasta i województwa. Wypracowujemy nowe regulacje prawne i przepisy. Staramy się wpływać i opiniować to, co dzieje się w mieście i województwie. Integrujemy też przedsiębiorców, jeździmy po świecie na misje gospodarcze. Wreszcie organizujemy imprezy integracyjne, poczynając od Wielkiej Gali Izby, na której bywa po półtora tysiąca osób, przez rozmaite mniejsze –  również kulturalne.

Staramy się budować to, czego tu w Szczecinie, Polsce szczególnie brakuje –  mianowicie kapitał społeczny, czyli zdolność do współpracy i wzajemne zaufanie. Są to braki, które po transformacji i żywiołowych, szybkich przemianach stanowią dzisiaj wielką przeszkodę w dalszym rozwoju gospodarczym. Przeżywamy trudne chwile, bo skończyły się proste czynniki rozwoju. Dzisiaj ujawniają się wszystkie niedostatki polskiej nauki i gospodarki wynikające z niskiego kapitału społecznego. Jesteśmy na bardzo trudnym etapie, w którym jako Izba próbujemy się jakoś znaleźć.

Jak duże imprezy organizuje wasza Izba?

W tym roku największą imprezą był I Międzynarodowy Kongres Morski – pionierskie spotkanie około 700 reprezentantów szeroko rozumianej branży morskiej naszego kraju. W Kongresie tym uczestniczyło wielu zagranicznych gości zUSA, Wielkiej Brytanii, Japonii, Danii, Niemiec, Szwecji, Chorwacji i wielu innych krajów świata.

Czym zajmował się i jakie cele postawił sobie wasz Kongres?

Program Kongresu podzielony został na bloki i panele tematyczne, poruszające najbardziej aktualne problemy, jak: obecny stan polskiej gospodarki morskiej, integracja w transporcie morskim, wykorzystywanie zasobów morza oraz nauka dla morza.

Opiekę nad każdym z bloków pełnili wysokiej klasy specjaliści. Ich wiedza, doświadczenie i rozpoznawalność w środowisku były gwarancją odpowiedniego poziomu merytorycznego prowadzenia dyskusji.

Warto może przedstawić bloki i panele tematyczne.

Pierwszy z nich – polska gospodarka morska dzisiaj to: problemy branży; kierunki rozwoju; prawo i ekonomia gospodarki morskiej; polskie prawo morskie a kodeks morski; finansowanie gospodarki morskiej; plany zagospodarowania przestrzennego; przyszłość stoczni polskich; turystyka wodna; klastry morskie, administracja morska i porty.

Drugi – integracja w transporcie morskim to: żegluga morska i śródlądowa, porty, transport – szlaki komunikacyjne w Polsce, logistyka; bezpieczeństwo i ochrona na morzu oraz elementy prawa morskiego.

Trzeci – wykorzystanie zasobów morza, takie jak: rybołówstwo, przemysł przetwórczy, ochrona środowiska, energetyka wiatrowa, eksploatacja zasobów nieożywionych; polskie obszary morskie, morskie obszary chronione; międzynarodowe konwencje a prawo polskie – ochrona środowiska i ekspansja zasobów ożywionych.

Czwarty – gospodarka morska a nauka – to tematy związane z: nauką dla morza; szkolnictwem dla floty handlowej i przetwórstwa rybnego oraz zarządzaniem rybactwem; ochrona środowiska i usług turystycznych; stan obecny, kierunki rozwoju, oczekiwania pracodawców; branżowe instytuty badawcze: innowacyjność, kreatywność, wyjście naprzeciw nowoczesnym wyzwaniom gospodarko morskiej.

Skąd wzięły się pomysły tematyczne Kongresu?

Przez lata nie było takiego forum, na którym można byłoby spotkać się i porozmawiać kompleksowo o gospodarce morskiej. Są oczywiście konferencje, które dotyczą często tematów bardzo szczegółowych. Brakowało jednak spotkań kongresowych, takich jak Kongres Morski, na którym spotykaliby się ludzie polityki, nauki i gospodarki. Podjęliśmy decyzję o zorganizowaniu takiego gremium.

O pomoc poprosiłem Pawła Szynkaruka – dyrektora naczelnego Polskiej Żeglugi Morskiej, który branżą morską zajmuje się na co dzień i zna jej wszystkie tajemnice. To było w lutym 2012 r. Potem rozmawialiśmy z ministerstwem rolnictwa, ministerstwem ochrony środowiska, ministerstwem transportu, ministerstwem finansów itd. Sprawami morskimi w Polsce nie zajmuje się wyłącznie jedno ministerstwo. Temat gospodarki morskiej jest tematem interdyscyplinarnym.

Wiele rzeczy na granicy tych ministerstw utyka. Nie jest załatwiana, albo ten proces trwa zbyt długo. Potrzeba zorganizowania takiego Kongresu stała się bardzo pilna. Czuliśmy bowiem potrzebę wyjaśnienia i reorganizacji wielu spraw.

Fakt udziału wicepremiera i paru ministrów w naszych kongresowych obradach świadczył o wadze wydarzenia. W naszym Kongresie uczestniczyli też prawie wszyscy europosłowie zajmujący gospodarką morską – od Trójmiasta po ziemię szczecińską, wielu ekspertów z Unii Europejskiej. Nasi goście stwierdzili, że taki Kongres był bardzo potrzebny i że było wiele tematów, które należało przedyskutować. Do naszego Kongresu włączyły się także, jako współorganizatorzy, miasto Szczecin i Zachodniopomorski Urząd Marszałkowski.

Co najbardziej zaskoczyło Pana na Kongresie?

Zaskoczeniem dla mnie było m.in. to, że poza szczegółowymi sprawami wszędzie padał postulat budowy drogi E6 oraz zachodniej obwodnicy Szczecina i pogłębiania toru wodnego. Brak tej porządnej drogi jest dzisiaj dużym utrudnieniem m.in. dla przetwórców żywności pochodzenia morskiego, których roczna produkcja wynosi niebagatelną sumę 8 mld złotych.

Jakie konkretne wnioski i postulaty zostały przez Państwa zgłoszone po zakończeniu Kongresu?

Nasze wnioski zawieźliśmy do Warszawy. Najważniejszym z nich było stwierdzenie, że nadmorskie położenie naszego kraju stanowi szczególne dobro narodowe. I że ma ono strategiczne znaczenie dla dalszego rozwoju społeczno-gospodarczego i bezpieczeństwa narodowego oraz pozycji Polski w stosunkach międzynarodowych na poziomie regionu bałtyckiego, Europy i na świecie.

Eksperci i uczestnicy pierwszego panelu – transport morski; bieżące i przyszłe wyzwania dla Polski – zgłosili m.in. pomysł aktywnego wspierania i promowania rozwoju żeglugi europejskiej oraz wypracowania doktryny morskiej naszego państwa drogą consensusu politycznego w nawiązaniu do hasła: morze żywi i bogaci.

W panelu drugim – prawo morskie w gospodarce morskiej – zgłoszono potrzebę zmiany przepisów przy podejmowaniu prac legislacyjnych. Zwrócono szczególną uwagę na zastępowanie narodowych rozwiązań prawnych przez rozwiązania oparte na przepisach Unii Europejskiej oraz innych przepisach organizacji międzynarodowych oraz ujednolicenie rozwiązań w skali międzynarodowej.

Uczestnicy panelu trzeciego – porty i administracja – zwrócili z kolei uwagę na rolę transportu morskiego w całej Unii Europejskiej oraz potrzebę zastanowienia się i przemyślenia dalszego kierunku działań Unii Europejskiej i aktywności polskiego rządu w obszarze ekologii.
W kontekście zaś znaczenia dostępu do portów podkreślono konieczność pogłębienia toru wodnego Świnoujście-Szczecin. Przeprowadzenie tej inwestycji jest niezbędne, nie tylko dla zachowania konkurencyjności portu w Szczecinie, ale dla rozwoju całego regionu. Konieczne wydaje się również stworzenie dla portów jednolitego i stabilnego systemu związanego z zasadami ponoszenia kosztów utrzymania majątku, w tym podatku od nieruchomości.

Panel czwarty i ostatni – przemysł stoczniowy, turystyka, klastry morskie – ustami uczestników zasygnalizował potrzebę poszukiwań konkurencyjnych rozwiązań w produkcji dla branży wymagającą kooperacji z podmiotami zagranicznymi, generującą wysoką wartość dodaną. Naszą polską specjalnością pozostanie nadal przebudowa i remonty statków.

Uważam też, że dziś, bardziej niż kiedykolwiek, nasze Pomorze Zachodnie potrzebuje pilnego wzrostu gospodarczego opartego na silnej gospodarce morskiej i przemyśle wytwórczym. Powstanie więc silnej inicjatywy klastrowej będzie istotnym krokiem na tej drodze.

Było też wiele ciekawych wniosków w dyskusjach uczestników.

Rozmawialiśmy w czasie Kongresu o rozwoju infrastruktury będącej szansą dla regionu zachodniopomorskiego i światowej perspektywie wymiany handlowej w kontekście gospodarki morskiej, w tym przemysłu stoczniowego.

Może trochę konkretów…

Podam kilka dotyczących naszego regionu. Jednym z mocniej akcentowanych była konieczność zdecydowanego wsparcia działań władz samorządowych Świnoujścia, mających na celu jak najszybszą realizację budowy tunelu pod rzeką Świną. Analizy ekonomiczne wskazują jednoznacznie przewagę tunelu nad dalszym utrzymywaniem komunikacji promowej w Świnoujściu. Brak alternatywnych rozwiązań komunikacyjnych ogranicza rozwój kluczowych dla miasta gałęzi gospodarki.

Kolejny przykład: uważamy, że należy zabezpieczyć środki finansowe dla Urzędu Morskiego w Szczecinie, które są niezbędne do opracowania dokumentacji i pilnego rozpoczęcia pogłębiania toru wodnego Świnoujście-Szczecin do głębokości 12,5 metra, co warunkuje dalszy rozwój portu szczecińskiego, a tym samym gospodarki Pomorza Zachodniego.

Kiedy następny II Kongres Morski w Szczecinie?

Za rok. Rozpoczęliśmy już odpowiednie przygotowania.