Strona główna / Prosto z Polski / Niezłomny Adam Macedoński

GP #23, 15 listopada 2014 r.

Niezłomny Adam Macedoński

Adam Macedoński
Adam Macedoński honorowym
obywatelem Stołecznego Królewskiego
Miasta Krakowa (Fot. J. Wieczorek)

JAROSŁAW KAJDAŃSKI

Jest uważany za ekstremistę, bo nazywa rzeczy po imieniu: Katyń – zbrodnią, a jej sowieckich sprawców – zbrodniarzami.

„Nie znosiłem ohydy, brudu, smrodu, zezwierzęcenia ludzi, równania wszystkich w dół, powszechnego chamienia, a najbardziej fałszu – tego kłamstwa wszechogarniającego” – mówi ADAM MACEDOŃSKI w wywiadzie rzece pt. Pod czerwoną okupacją.

I dalej opowiada Annie Zechenter: „W komunizmie panuje strach, komunizm odbiera ludziom radość, zaczynają pić, żeby zapomnieć o terrorze. Komunizm zabiera człowiekowi Boga. (…) Kościół uczył miłości, a komunizm – nienawiści”.

Książkę Anny Zechenter czyta się jednym tchem, jak powieść sensacyjną. Tym bardziej, gdy ktoś miał kiedykolwiek bezpośredni kontakt z bohaterem. Aż trudno uwierzyć, ile w życiu przeszedł Adam Macedoński, ale nigdy nie chował głowy w piasek, wszelkimi sposobami walczył o prawdę. To człowiek wrażliwy, mądry i uparty. I – jak każdy artysta – samotny. Jego heroicznym życiorysem można by obdarować wielu ludzi. Miał w życiu wiele szczęścia, które – jak podkreśla – zawdzięcza Bogu. Nadzwyczaj skromny, na twarzy powaga i skupienie, czasem nieśmiały uśmiech. Uważnie słucha. Mówi niespiesznie, z namysłem dobierając słowa. Szkicuje nimi całe swoje życie, jest szczery aż do bólu, ale nie umie inaczej.

„Pochodzę z Kresów, a kultura kresowa była bardziej patriotyczna niż na innych ziemiach polskich. Dobrze zapamiętałem pierwszą sowiecką okupację w latach 1939-1941. I opowiadania ojca o zbrodniach bolszewickich wojny w 1920 roku. (…) Wielkie znaczenie dla mojego stosunku do tego systemu miały względy estetyczne – właśnie estetyczne. Jak w wierszu Herberta z 1981 roku (…). Moim ideałem był zawsze angielski dżentelmen – honorowy, który bił się tylko jeden przeciwko jednemu. Ruski cham o twarzy Mongoła, rubaszny, brudny, pijany – tego nie mogłem znieść”.

Opowieść Macedońskiego autorka podzieliła na rozdziały, m.in.: „Kresy przed kataklizmem”, „Koniec świata 17 września”, „Na krakowskim Kazimierzu”, „Podziemna przysięga i krakowski maj”, „Więzienie przy Montelupich”, „Na budowie Nowej Huty”, „Węgry ’56 i polski Październik”, „Wojna o Krzyż”, „Praska wiosna i Folksong”, „Żądać prawdy o Katyniu”, „Katyńskie tajemnice”, „Matka Boska rozstrzelanych”, „Za ostatnie pieniądze”, „Żywa pochodnia”, „Sierpniowa głodówka”, „Podziemie i jawna opozycja”, „Noc stanu wojennego”.

Przez całe życie artystyczne i społeczne artysty przewija się niezłomnie temat Zbrodni Katyńskiej.

„Bo ta zbrodnia ma dla Polaków ciężar nawet większy niż Jałta – jest symbolem wszystkich zbrodni komunistycznych. Ma ogromny ciężar – to jest szatańska zbrodnia, na zimno zaplanowana i popełniona na ludziach najwartościowszych dla życia społeczności, na ludziach, dzięki którym istniało państwo, a więc porządek. A Bóg to właśnie najwyższy porządek. (…) Wszędzie tam, gdzie dominowało chrześcijaństwo, rozwijała się filozofia, sztuka, kultura, a nawet ideologie przeciwne chrześcijaństwu. Bo to ekumena chrześcijańska daje wszystkim wolność. Zbrodni o takim zasięgu, cynizmie, precyzji i celowości, ze zdemoralizowaniem wszystkich – włącznie z Zachodem – jak Zbrodnia Katyńska, w historii nie było. Nie było tak, że wszyscy wiedzą, kto popełnił masową zbrodnię i każdy udaje, że nie wie. Cały świat uznał wersję zbrodniarza z pełną świadomością, że to nieprawda.

Kłamstwo katyńskie było najdłużej obowiązującą regułą stosunków pojałtańskich. Za wszelkie próby mówienia prawdy spotykały surowe represje, unikano nawet mówienia o tym między sobą. Zmowę milczenia przerwano stosunkowo niedawno, gdy w 50. rocznicę Zbrodni Katyńskiej, 13 kwietnia 1990 r., agencja TASS w imieniu władz Federacji Rosyjskiej przyznała, że zbrodnię popełniło NKWD – ale konsekwencji prawnych żadnych nie wyciągnięto”.

Książkę wzbogacają zdjęcia z archiwum rodzinnego Adama Macedońskiego, a także wybrane piosenki i grafiki jego autorstwa. Warto jeszcze zwrócić uwagę na okładkę, gdzie artysta w symbolicznym geście człowieka zafrasowanego pochyla się nad rozjuszonymi zomowcami w jednej z akcji stanu wojennego. To montaż zdjęć autorstwa Stanisława Markowskiego.

Adam Macedoński urodził się 29 stycznia 1931 r. we Lwowie w rodzinie policjanta. Artysta plastyk, autor licznych wystaw, poeta, pieśniarz, działacz niepodległościowy, zasłużony dla sprawy katyńskiej. Zaangażowany w działalność antykomunistyczną już od lat 40. XX w., m.in. w Narodowym Ruchu Oporu, twórca Instytutu Katyńskiego w Polsce, współzałożyciel KPN, Chrześcijańskiej Wspólnoty Ludzi Pracy, współpracownik KOR, ROPCiO i SKS, redaktor pism podziemnych, represjonowany przez UB i SB. Odznaczony Krzyżem Semper Fidelis (1985), Złotym Krzyżem Zasługi (Londyn 1989), złotym medalem Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej (1999), Medalem Edukacji Narodowej (2001), Krzyżem Drugiej Obrony Lwowa (2006), Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (2007), laureat Nagrody Kustosz Pamięci Narodowej (2011). Mało kto wie, że brakuje mu środków na zakup… aparatu słuchowego.

Ta książka to podręcznik, który powinien być w każdym polskim domu.

Pod czerwoną okupacją – Adam Macedoński w rozmowie z Anną Zechenter. Wydawnictwo AA, Kraków 2013.