Strona główna / Ze sportu / New Jersey potęgą w golfie

GP #7, 5 kwietnia 2014 r.

New Jersey potęgą w golfie

MACIEK MAJEWSKI

Polonia Open 2014
Fot. Marek Skowroński

Gina Swatowska i Janusz Bączyk zostali zwycięzcami XIV turnieju Polonia Open by Żywiec, który ma rangę polonijnych mistrzostw świata w golfie. Oboje mieszkają w New Jersey, Gina koło Atlantic City, a Janusz niedaleko Trenton.

Tegoroczny turniej należał do weteranów. I Swatowska, i Bączyk, zwycięzcy w kategorii Open, startują we flagowym turnieju Polonii od lat. Oboje opuścili tylko jedne zawody. Ale o ile Bączyk poznał już wcześniej smak triumfu, to Gina Swatowska musiała czekać na to 14 lat. Wygrała w swoim 13. starcie.

Nic dziwnego, że gdy trafiła do ostatniego dołka, była przeszczęśliwa i wcale jej nie przeszkadzało, że marynarka – którą dostała za zwycięstwo – była lekko za duża.

Trzynastka, zazwyczaj liczba pechowa, dla mnie okazała się szczęśliwa – śmiała się Gina.
A startowała z trudnej pozycji – po dwóch rundach miała cztery uderzenia straty do do Ewy Geritz z Warszawy. Ale Geritz nie wytrzymała psychicznie bezpośredniej konfrontacji z Giną, rundę przegrała sześcioma uderzeniami, a cały turniej dwoma.

Trzecia była Brygida Morańska z Warszawy, uzyskując najlepszy wynik w rundzie (85).

Zawsze w czołówce

Gina Swatowska zawsze była w czołówce. Tyle że nie potrafiła wygrać. W 2010 r. prowadziła wyraźnie z Ewą Geritz jeszcze w połowie III rundy, ale nastąpiło nagłe załamanie („dekoncentracja” – poprawia Gina) i turniej skończyła na drugim miejscu (dwa uderzenia za Geritz).

W 2011 r. jej największą konkurentką okazała się Dorota Trocha. Przed III rundą liderką była Gina, pięć uderzeń przed Dorotą. A jednak przegrała (czterema uderzeniami).

2012 r. był najgorszy w ostatnich pięciu startach. Turniej skończyła jako piąta, z kosmiczną stratą (37 uderzeń) do bezkonkurencyjnej wtedy Marianny Duczmal.

Lepiej było przed rokiem – Swatowska zakończyła na drugiej pozycji (22 uderzenia za Izabelą Sander).

W 2014 r. wreszcie wygrała. Co ciekawe, w trzech rundach uzyskała 268 pkt. Jest to jej najlepszy wynik w ostatnich pięciu startach w turnieju Polonia Open by Żywiec.

Wygrałam dzięki cierpliwości, spokojowi i tzw. zimnej głowie. Nawet jak byłam za Ewą, wiedziałem, że nie mogę stracić koncentracji. Cieszę się bardzo, że wreszcie – po tylu latach startów – wygrałam.

Gina Swatowska zdradziła nam, że to był jej ostatni start w tym turnieju.

To zwycięstwo dedykuję wnuczkowi, który mnie za rok zastąpi. To był mój ostatni start – powiedziała zaraz po zejściu z ostatniego dołka.

Bączyk to firma

„B” – jak The Best (czyli najlepszy), jak Byk (ma taką posturę) – to oczywiście Bączyk.
– Janusz Bączyk to jest firma – tak o nim mówią ludzie, którzy go dobrze znają. Współwłaściciel dużego przedsiębiorstwa budowlanego w New Jersey, ma w pracy do czynienia nie tylko z dużą grupą ludzi, ale i problemami typowymi dla branży budowlanej. W robocie wyznaje zasadę team work, czyli pracy zespołowej.

Zupełnie inaczej jest na polu. Na nim jest sam. To od jego wyboru kija do uderzenia zależy sukces. Ale dzięki wrodzonemu spokojowi wygrywa.

Janusz Bączyk zapisał nową kartę w historii Polonia Open by Żywiec. Stał się pierwszym zawodnikiem, któremu udało się wygrać ten turniej po raz drugi. Poprzednio triumfował w 2011 roku.

Bączyk miał bardzo dobrą I rundę, w której odskoczył od konkurencji. Zdzisław Małkus miał trzy uderzenia straty, a wielki rywal golfowy Janusza, Marcin Szostak – osiem. Wprawdzie w II rundzie Szostak zbliżył się do lidera, ale dzieliło ich pięć uderzeń. W sporcie wszystko może się zdarzyć, jednak znając charakter i spokój Bączyka, mało kto dawał innym szansę na dogonienie lidera. Wygrał z przewagą pięciu uderzeń nad Szostakiem i siedmiu nad Małkusem. Po raz drugi założył marynarkę polonijnego mistrza świata. Gratulujemy!

Najstarszy i najmłodszy

Niezwykłą pod każdym względem postacią tego turnieju był Zdzisław Małkus (71 l.). Chyba nikt nie przyjechał na Polonia Open z tak daleka, leciał z Sydney 16 godzin. Ale było warto – Małkus zajął w Open trzecie miejsce.

Wszyscy patrzyli z podziwem na tego siwowłosego, z sumiastymi wąsami, o nienagannej sylwetce i manierach, Polaka z antypodów. A mało kto wie, że Małkus to mistrz Polski z 2002 r., reprezentował Polskę na mistrzostwach Europy we Francji i Słowenii, dwukrotny mistrz Nowej Płd. Walii seniorów. Co roku przyjeżdża do Polski na trzy miesiące, by grać w golfa. Jednym słowem – klasa sama w sobie.

Nie można nie wspomnieć o Alku Mierzejewskim z Connecticut. Chłopiec ma dopiero 14 lat, a gra jak doświadczony zawodnik. Wygrał kategorię Net i został najmłodszym zdobywcą marynarki w historii turnieju.

Nie powiało mu

Każdego roku na Polonia Open by Żywiec przyjeżdżają celebryci z Polski. W tym roku gościliśmy tylko jednego, ale jakiego kalibru! Mateusz Kusznierewicz, żeglarz sportowy, złoty medalista olimpijski z Atlanty (w klasie Finn) i jedyny Polak, który został laureatem tytułu Żeglarza Roku.

Mateusz nie walczył o czołową lokatę, zajął bardzo odległe miejsce. Ale już zapowiedział, że przyjedzie do Fountains CC za rok.

To świetna impreza. Można nagrać się w golfa i wypocząć. Będę ten turniej zachwalać w Polsce – powiedział nam mistrz olimpijski.

W turnieju wystartowało 150 golfistów i golfistek. Jak zwykle, licznie reprezentowane było New Jersey, Nowy Jork i Chicago. Bardzo liczna grupa przyjechała z Kanady. Kanadyjczycy zapowiadają, że w przyszłym roku będą jeszcze mocniejsi.

Tak, każdy szykuje się już na turniej w 2015 r. Bo, po pierwsze, jubileuszowy – XV. A po drugie, tegoroczny był tak udany, że nie można po prostu nie przyjechać. A zatem do zobaczenia w The Fountains za rok!