Strona główna / Nasze sprawy / Unia stawia na młodość

GP #24, 19 listopada 2011 r.

Unia stawia na młodość, otwartość
i dalszy rozwój

Z MARZENĄ WIERZBOWSKĄ, nową przewodniczącą Rady Dyrektorów Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, rozmawia MARCIN ŻURAWICZ

– Gratulujemy wyboru na stanowisko przewodniczącej! Czy był on dla Pani zaskoczeniem?

– Jestem w Radzie Dyrektorów już od czterech lat, co pozwoliło mi zapoznać się gruntownie z charakterem działalności naszej instytucji i stojącymi przed nami wyzwaniami. Jak Państwo wiedzą, nigdy nie obawiałam się wypowiadać publicznie w sprawach Naszej Unii, nawet w kontrowersyjnych kwestiach. Wydaje mi się, że dzięki temu zyskałam społeczne zaufanie, a zwłaszcza zaufanie naszych członków. Dziękuję więc dyrektorom za powierzenie mi tej odpowiedzialnej funkcji – jestem tym naprawdę zaszczycona.

– Jak ocenia Pani tegoroczne wybory? To przecież w konsekwencji tych wyborów zmienił się skład Rady.

– Wybory miały podobną frekwencję jak w poprzednim roku – głosowało ponad 4,5 tys. osób. Było aż 16 kandydatów, reprezentujących bardzo różniące się poglądy. Nasi członkowie wyraźnie pokazali, że chcą, by dyrektorzy konsultowali się z nimi w ważnych sprawach i że chcą stałego kontaktu z Radą, by mieć wpływ na podejmowanie ważnych decyzji. Zwyciężyły więc osoby, których programy uwzględniały te sprawy. Rada Dyrektorów nie może bać się zebrań i spotkań z członkami.

Jest Pani pierwszą kobietą na tak ważnym stanowisku w Naszej Unii...

– Kobiety stanowią większość w Radzie już od paru lat, a większość naszych pracowników to również kobiety. To, że kobieta stanie na czele P-SFUK, było chyba tylko kwestią czasu, ale miło mi, że to właśnie ja otworzyłam ten rozdział w historii naszej instytucji.

Znana jest Pani ze swoich publicznych wystąpień w obronie praw członków – kim jest więc obecna przewodnicząca Rady Dyrektorów Naszej Unii?

– Pracę społeczną w Radzie rozpoczęłam w 2007 roku, kiedy po raz pierwszy zostałam wybrana na stanowisko dyrektora. Skończyłam dziennikarstwo i nauki polityczne w Polsce oraz psychologię na New York University. Pracowałam m.in. jako dyrektor Programu Usług Prawnych i Socjalnych w Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark, NJ, jako dyrektor Programu Pomoc Akcji Społecznej (Community Action Program) przy Centrum Polsko-Słowiańskim oraz kierownik-koordynator miejskiego programu nauki języka angielskiego (ESL) organizowanego przez miasto Nowy Jork. Przez ostatnie dwa lata wypowiadałam się publicznie apelując, by szanować opinie naszych członków, którzy są właścicielami Unii, i rozwiązywać kontrowersyjne sprawy w drodze konsultacji i spotkań. Myślę, że między innymi dzięki temu dyrektorzy wybrali mnie, bym reprezentowała Radę jako jej przewodnicząca.

Jaki jest obecnie skład Komitetu Wykonawczego Rady?

– Pierwszym zastępcą jest Elżbieta Baumgartner, drugim zastępcą jest Beata Klar-Jakubowski, Leon Kokoszka jest skarbnikiem, a Małgorzata Gradzki – sekretarzem Rady. Proszę jednak pamiętać, że decyzje podejmują wszyscy dyrektorzy. Każdy ma jeden głos, a decyzje zapadają większością głosów, zgodnie z naszym statutem.

Aż cztery osoby w Radzie są nowe: pani Klar-Jakubowski, pani Gradzki, pani Wojczulanis oraz pan Kokoszka. Czy jest to sygnał, że zmieni się strategia P-SFUK?

– To, co stanowi o sile naszej instytucji, pozostanie bez zmian. Zmieni się natomiast podejście do jej członków. Rada będzie reagować szybko i zdecydowanie na sygnalizowane przez nich problemy, co w konsekwencji pozwoli uniknąć konfliktów. Rada Dyrektorów będzie dbała również o to, by drastycznie zredukować wydatki na prawników. To mogę Państwu w tym miejscu obiecać. Dla przykładu, na najbliższym spotkaniu Rady podejmiemy kwestię zwołania zebrania specjalnego – mam nadzieję, że sprawa ta zostanie rozstrzygnięta w wyniku konsultacji, a nie – jak to było do tej pory – w sądach, za co musieli płacić nasi członkowie.

Co pozostanie więc bez zmian?

– Jak zawsze, Nasza Unia dbać będzie o to, by być stabilną instytucją finansową. To jest nasz cel nadrzędny. Kontynuowana będzie strategia szukania nowych rynków i ekspansja tam, gdzie możemy osiągnąć finansowy sukces – oczywiście po wnikliwej analizie kosztów i potencjalnych zysków. Bardzo obiecująco wygląda nasz rozwój w Chicago, gdzie mamy już prawie 5 tysięcy członków i trzy oddziały. Kontynuowana będzie strategia wprowadzania nowych produktów i usług. Dla przykładu, Nasza Unia zaczęła już oferować kredyty hipoteczne o stałym oprocentowaniu na zakup mieszkań własnościowych typu „condominium” oraz kredyty hipoteczne na 30 lat, gdzie przez pierwsze 7 lat oprocentowanie jest stałe i gwarantowane, a po siedmiu latach zmienne. Nadal chcemy być finansową siłą Polonii. Będziemy współpracować ze wszystkimi organizacjami polonijnymi, które wyrażą wolę takiej współpracy. Szczególną uwagę poświęcimy współpracy z organizacjami sponsorującymi – przygotowaliśmy dla nich szczegółowe programy współpracy i oczekujemy, że pomogą nam pozyskać nowych członków.

Jak wyglądać będą wzajemne relacje pomiędzy Radą Dyrektorów a zarządem Naszej Unii?

– Funkcją Rady jest wypracowanie strategii rozwoju, a rolą zarządu wprowadzenie jej w życie. Jest sprawą ważną, aby te dwie funkcje były jasno sprecyzowane i rozdzielone. Dyrektorzy nie powinni zajmować się sprawami dotyczącymi codziennego funkcjonowania naszej instytucji, ale nadzorować, by Nasza Unia rozwijała się we właściwy sposób, zgodnie z kierunkiem strategii. Ogromnie ważne jest zaangażowanie pracowników w realizację wybranej strategii i harmonijne dążenie do celu, bo tylko w ten sposób można osiągnąć sukces. Muszę w tym miejscu powiedzieć, że mamy bardzo dobrą, wykształconą i doświadczoną kadrę pracowniczą, która sukces naszej instytucji wypracowuje swoją codzienną pracą.

W maju został wybrany nowy prezes i dyrektor wykonawczy Unii. Czy otrzyma on teraz nowe zadania?

– Jesteśmy w trakcie opracowywania strategii na następne kilka lat i pan Oskar Mielczarek, obecny CEO, jest w to aktywnie zaangażowany. Unia wciąż się rozwija. Zaczynamy kłaść nacisk na stosowanie najnowszych technologii informatycznych, m.in. bankowości mobilnej, dostępnej z telefonu komórkowego, wprowadzamy nowe produkty finansowe, modernizujemy infrastrukturę. Jednocześnie koncentrujemy się na polepszeniu wyników finansowych oraz zredukowaniu kosztów operacyjnych. Pan Mielczarek, jako dynamiczna, młoda osoba, rozumie potrzebę pozyskania młodego pokolenia – co jest osobiście bardzo ważne dla mnie i dla wielu dyrektorów. Nie zapomnimy również o starszym pokoleniu, które stanowi siłę naszej instytucji i będziemy dbali o jego potrzeby. Jesteśmy ponadto zadowoleni z faktu, że Unia będzie teraz dbała o ekologię – rozpoczniemy wykorzystanie „czystej” energii w oddziałach, odzysk kluczowych surowców, takich jak papier, plastik czy szkło. Może nie będzie z tego ogromnych oszczędności, ale na pewno pomożemy trochę środowisku naturalnemu.

Jaka jest obecnie sytuacja finansowa Unii? Czy trudna sytuacja na rynkach gospodarczych odbija się na wynikach finansowych instytucji?

– Mimo trudnej sytuacji, Unia radzi sobie dobrze. Zwiększyła się wyraźnie liczba udzielonych pożyczek i kart kredytowych. Rosną depozyty i liczba członków. Rok fiskalny 2010-11, który zakończył się 30 września br., został zamknięty zyskiem rzędu 3,8 mln dol. – w sytuacji, gdy tak jak wszystkie inne unie kredytowe musimy płacić podwyższone składki na rzecz Narodowego Funduszu Ubezpieczenia Wkładów Unii Kredytowych. Oczywiście, może być jeszcze lepiej i do tego będziemy dążyć.

– Jak wiemy, duże banki zapowiedziały podwyższenie swoich opłat i wprowadzenie nowych. Potem, wskutek protestu, z podwyżek zaczęły się wycofywać. A jak sprawa ta wygląda w Unii?

– Istotnie, duże banki zaczęły podwyższać lub wprowadzać wiele opłat, m.in. za posiadanie indywidualnego konta czekowego. W Naszej Unii konto to jest i będzie darmowe. Uważam, że instytucje finansowe nie powinny wykorzystywać swoich klientów i zmuszać ich do płacenia za swoje błędy. Zachęcam wszystkich klientów dużych banków, żeby porównali nasze opłaty do tych, które muszą tam płacić. Oszczędność jest oczywista. Naprawdę warto być członkiem unii kredytowej!

Czym unia kredytowa różni się od banku?

– Wszyscy członkowie unii kredytowej są jej współwłaścicielami, mają prawo głosowania w wyborach do Rady Dyrektorów i decydowania o przyszłości instytucji. Z dochodu wypracowanego przez unię korzystają przeróżne organizacje polonijne, szkoły, parafie, harcerze i oczywiście studenci, którym udzielamy stypendiów, w ramach jednego z najbardziej ambitnych programów stypendialnych w kraju. Dlatego warto być członkiem Naszej Unii, bo wspólnie pracujemy na przyszłość Polonii. Podczas gdy duże banki chcą wprowadzać opłaty za używanie kart debetowych, my będziemy premiować ich używanie! Dla przykładu, w ramach specjalnej promocji, gdy posiadacze naszych kart wybiorą przy zakupach opcję „z podpisem”, zamiast wprowadzania kodu PIN, za każdą taką transakcję będziemy płacić 5 centów. Na tym skorzystają najbardziej te osoby, które często używają naszych kart.

Pięć centów to nie tak wiele.

– Może nie, ale od czegoś trzeba zacząć. Chcemy w ten sposób pokazać, że unia kredytowa to coś więcej niż bank – naszym celem jest pomaganie swoim członkom, zwłaszcza w tej trudnej sytuacji, w jakiej znajduje się obecnie gospodarka kraju. Będziemy chronić Polonię przed polityką finansowych gigantów, którym zależy jedynie na pomnażaniu swoich zysków, bez względu na sytuację finansową swoich klientów. Zachęcam w tym miejscu wszystkie osoby, które jeszcze trzymają spore kwoty w dużych bankach, do przeniesienia swoich oszczędności do Naszej Unii, tak jak sugerują to inicjatorzy akcji „Bank Transfer Day”, czyli „Dnia zmiany banku”. W ten sposób można najlepiej zademonstrować swój protest przeciwko wysokim opłatom. Zachęcam, by do tej akcji dołączyła cała Polonia, i zapraszam do korzystania z usług Naszej Unii.

Dziękuję serdecznie za rozmowę.