Strona główna / Nasze sprawy / Globalizacja i Nowy Porządek Świata

GP #4, 9 lutego 2013 r.

Globalizacja i Nowy Porządek Świata

KS. DR ROMAN PIWOWARCZYK

„Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich” Ef. 6,12.

Istnieje wiele definicji globalizacji, tu posłużę się tą, która nawiązuję do genezy i celów Iluminatów: globalizacja to proces ekonomiczno-polityczny dążący do zniesienia barier narodowościowych, państwowych, ograniczających swobodny przepływ towarów, usług, osób, produkcji i operacji finansowych w skali całego świata, by ostatecznie utworzyć rząd światowy określany w języku angielskim jako New World Order. Nowy porządek świata jest więc wpisany w proces tak pojętej globalizacji jako jej cel i wyraża najbardziej radykalne, rewolucyjne dążenia jej członków wobec całej ludzkości.

Globalizacja jako zjawisko społeczne nie jest czymś nowym, jej protoplastów odnajdujemy już w starożytnych religiach czy kulturach: sumeryjskiej, egipskiej, babilońskiej, żydowskiej, itd. Ich ówczesną wspólną cechą był wyraźny podział danego społeczeństwa na małą ekskluzywną grupę władców i pozostałą część – osób im poddanych. Władcy byli przekonani o posiadaniu szczególnej tajemnej wiedzy czy zdolności niemalże boskich, co wytwarzało ogromną przepaść wobec warstwy ludzi podlegających ich wpływom. Władza tamtych elit była jednak tylko lokalna, nie globalna, np. w obszarze położonym wzdłuż Nilu czy Babilonii. Natomiast pierwsza propozycja utworzenia rządu światowego w sensie dosłownym pojawiła się znacznie później, m.in. w 1313 r., w dziele De Monarchia Dantego Alighieri, czy w 1713 r. u księdza Irénée Castel de Saint-Pierre, który głosił ideę światowego rządu jako źródła światowego pokoju.

Myśli o globalizacji, te czy inne niewymienione, nie były jednak wcielane w życie. Dopiero od XVIII w. pojawiają się następne, oparte na różnych fundamentach teorie, gdzie słowo „globalizacja” ma już coraz bardziej szczegółową treść, i zaczynają się tworzyć konkretne struktury o celach globalistycznych. Można pośród nich wyróżnić niejako dwie perspektywy o przeciwstawnych wartościach, celach czy metodach działania. Jedna, inspirowana najczęściej religią katolicką i w jakimś stopniu zakorzeniona w modelu strukturalnym Kościoła katolickiego, chociaż rozmijająca się z jego główną misją, jaką jest zbawienie ludzi czy życie wieczne; oraz druga – zupełnie przeciwna, oparta na tajemnej, a nawet szatańskiej mocy, wrogości do religii monoteistycznych, podstępie, niesprawiedliwości, walce silniejszych ze słabszymi. Obie te perspektywy w mniej czy bardziej widocznym stopniu stają w opozycji wobec ludzi wierzących i boskiego planu zbawienia. Opozycję tę, w postaci bardziej łagodnej, widać choćby u członków Los Alumbrados z Hiszpanii czy w niektórych formach masonerii, gdzie obecne jest wzajemne pomieszanie czy przenikanie się ortodoksyjnych treści religijnych z treściami heretyckimi.

Niestety, w XVIII w. powstała też struktura globalistyczna w postaci bardzo radykalnej, skrajnej wobec Boga i ludzi wierzących, a jest nią coraz bardziej znana nam dziś grupa o nazwie Iluminaci. Jej założyciel Adam Weishaupt, z pochodzenia Żyd aszkanazejczyk, był profesorem prawa kanonicznego, wychowanym u jezuitów. Nakłoniony przez Mayera Rothschilda, bankiera również pochodzenia żydowskiego, 1 maja 1776 założył wspomnianą tajną grupę mającą na celu solidne zjednoczenie tajemnych stowarzyszeń –  masońskich i innych opartych np. na okultyzmie, aby zaprowadzić kontrolę nad całą ludzkością, zawładnąć bogactwami naturalnymi i doprowadzić do utworzenia jedynego i niewybieralnego rządu światowego. Osiągnięcie tego celu przewidywał poprzez realizację następujących punktów:

  • Likwidację wszelkich struktur państwowych.
  • Likwidację wszelkiej własności prywatnej.
  • Likwidację wszelkiego dziedzictwa i tradycji.
  • Zniesienie patriotyzmu.
  • Rozbicie struktur rodziny.
  • Wykorzenienie wszelkiej religii, a zwłaszcza katolickiej.

Obrana nazwa Iluminaci miała według założyciela nawiązywać do Lucyfera, który jest źródłem światła oraz niczym nieograniczanej mocy. Podstawowym symbolem Iluminatów stała się piramida zakończona wszystko widzącym okiem, a wokół niej dwa łacińskie zdania: Annuit coeptis (przedsięwzięcie odniesie sukces) oraz Novus ordo seclorum (nowy porządek świata). Symbol ten jest obecny od 1933 r. na dolarach amerykańskich po dziś dzień.

Podstawą doktrynalną został wybrany Talmud, a strategia pozwalająca uczniom Weishaupta dominować nad innymi ludźmi została sprecyzowana przez niego w 25 punktach, m.in.:

  • Pieniądze i seks będą wykorzystane, aby pozyskać ludzi na różnych kierowniczych stanowiskach.
  • Nauczyciele naszego bractwa powinni wyłaniać i formować w szkołach i uniwersytetach najlepszych uczniów w sprawach związanych z globalizacją i światowym rządem.
  • Osoby wpływowe i studenci specjalnie przygotowani pod kontrolą Iluminatów będą wprowadzani do instytucji rządowych, religijnych i finansowych jako agenci.
  • Tajny komitet przejmie całkowitą kontrolę nad mediami, aby mogły one przekonać ludzi, że światowy rząd jest jedynym rozwiązaniem dla wielu ludzkich problemów.
  • W końcowym etapie tej strategii wykorzystane zostaną wszelkie środki militarne, w tym zamachy stanu, aby zmusić niezdecydowane czy wrogie globalizacji państwa do podporządkowania się globalnemu rządowi Iluminatów.

Tyle krótkiej prezentacji XVIII-wiecznego programu Iluminatów. Zainteresowanych większą liczbą szczegółów odsyłam do niemałej bibliografii i wielu stron internetowych dostępnych w wielu językach. My natomiast postawny sobie trzy pytania i spróbujmy na nie przynajmniej po części odpowiedzieć:

  • Czy ta tajna organizacja działa od tamtego czasu po dziś dzień?
  • Jakie są obecnie przejawy czy owoce tego działania?
  • Czy rzeczywiście Iluminaci mają dziś realne szanse, aby przejąć władzę nad całym światem w ramach tzw. Nowego Porządku Świata?

Organizacja ta jak najbardziej istnieje, mając dzisiaj bardzo rozwiniętą i różnorodną strukturę. Oto kilka historycznych, potwierdzających to wydarzeń.

Już sam Adam Weishaupt zaraz po założeniu Iluminatów zatrudnił 2000 zwolenników reprezentujących sztukę, naukę, finanse, politykę, edukację i przemysł. Konstrukcja ta wytworzyła później wiele nowych odgałęzień lub organizacji w mniejszym czy większym stopniu z nią powiązanych. Dziś, z perspektywy ponad 200 lat, widać również, jak mocno rozwinęła się struktura bankowo-medialno-polityczna w ramach rozrastającego się rodu Rothschildów, których kapitał jest na dziś dzień wyceniany na ok. od 500 do 700 bld dolarów. Przytoczmy więc choć kilka detali z ich historii.

Mayer Amschel Rothschild miał pięciu synów i pięć córek. Zgodnie z jego wolą, aby zachować ciągłość rodu, tylko synowie mogli dziedziczyć interesy i fortunę, córki zaś zostały wydane za innych bankierów. Dzieci miały wychodzić za mąż lub żenić się w obrębie własnej rodziny nawet na poziomie kuzynów, aby nie rozpraszać majątku rodziny. Ród Rothschildów rozszedł się więc po całej Europie, w czym pomagało posiadanie własnej, najszybszej na świecie poczty mającej immunitet dyplomatyczny. Syn Mayera, Amschel osiedlił się we Frankfurcie, Nathan w Londynie, James w Paryżu, Salomon w Wiedniu, a Charles w Neapolu. James osiągnął w Paryżu jako mason najwyższy 33. stopień Obrządku Szkockiego, jego brat Nathan był członkiem loży „Emulation” w Londynie, natomiast Salomon został wprowadzony do wolnomularstwa. Ich wypływ na politykę i rozwój finansów w Europie stał się bardzo wielki, choć medialnie nie nagłaśniany: pierwsza ich wielka „misja” to zaangażowanie się w wywołaniu antykościelnej, krwawej Rewolucji Francuskiej. W 1809 r. Natan Rothschild wypowiedział znane po dziś przełomowe zdanie: „Pozwólcie mi emitować pieniądze, a ominę wszelkie prawo”. W 1815 r. osiągnął swój cel po udanych manipulacjach finansowo-medialnych związanych z wojną francusko-angielską zakończoną klęską Napoleona pod Waterloo. Przejmując kontrolę nad Bankiem Anglii i uzyskując możliwość emisji pieniądza w Wielkiej Brytanii, stwierdził: „Nie przejmuję się tym, jaka marionetka zasiada na tronie imperium, nad którym nigdy nie zachodzi Słońce. Człowiek, który kontroluje emisję pieniądza w tym kraju, kontroluje całe imperium, a tym człowiekiem ja jestem”.

W 1791 r. Rothschildowie zaczęli kontrolować pieniądze amerykańskie za sprawą Aleksandra Hamiltona, agenta w rządzie George’a Washingtona, ustanawiając centralny Bank USA o nazwie Pierwszy Bank USA. Napięcia związane z emisją dolara pomiędzy kolejnymi prezydentami amerykańskimi a Rothschildami trwały aż do roku 1913, kiedy to po sztucznie wywołanym kryzysie gospodarczym i upadku wielu banków amerykańskich udało się zalegalizować prywatny bank Federal Reserve (FED) jako bank emitujący pieniądze i określający ich wartość.

W tym kontekście warto przytoczyć wypowiedź prezydenta Abrahama Lincolna z 1862 r., kiedy to wprowadził możliwość emisji pieniądza w swoim państwie: „Daliśmy ludziom Republiki najlepsze dobro, jakie kiedykolwiek mieli, ich własne papierowe pieniądze, aby spłacać ich własne długi”. Natomiast w grudniu 1913 r., dokładnie w wigilię Bożego Narodzenia, kongresmen Charles Lindbergh, widząc jak USA traci swoją autonomię finansową, mówił: „Akt ten ustanawia największy zarząd na ziemi. Prezydent, podpisując ten dokument, zalegalizował niewidoczny rząd finansowej mocy.” Od tej pory stojący za FED-em Wartburgowie, Rothschildowie czy Rockefellerowie zadbali solidnie, aby media amerykańskie odpowiednio owiały tajemnicą tę sprawę. Niemniej jednak, 27 kwietnia 1961 r. prezydent John Fitzgerald Kennedy, jedyny amerykański prezydent katolik, próbując na nowo zmienić niekorzystną sytuację kraju powiedział: „Słowo »sekret« – »tajemniczy« – jest odrażające w wolnym i otwartym społeczeństwie. I my jako ludzie z natury i historycznie jesteśmy przeciwni tajnym stowarzyszeniom, tajnym przysięgom i tajnym działaniom. Ponieważ sprzeciwiamy się na całym świecie monolitycznym i bezwzględnym konspiracjom, które polegają głównie na ukrytych znaczeniach ekspansji ich własnych wpływów w infiltracji zamiast inwazji, na działalności wywrotowej zamiast wyborach, na zastraszaniu zamiast wolnym wyborze. To system, który rozległe zasoby ludzkie i materialne wykorzystuje do budowania zwartej i wysoko wydajnej maszyny działającej na polu militarnym, dyplomatycznym, wywiadowczym, ekonomicznym, naukowym i politycznym. Ich przygotowania są tajne, nieujawnione, ich pomyłki są pogrzebane, niepublikowane, ich myślenie jest ciche, nie chwalą się. Ich wydatki nie są kwestionowane, nie ma plotek, sekret nie jest ujawniany. Oto dlaczego ateński twórca prawa Solon określił przestępcą każdego, kto uchyla się od dyskusji. Proszę was o pomoc w olbrzymim zadaniu informowania i ostrzegania. Pewny, że z waszą pomocą człowiek będzie tym, kim się urodził – żeby być wolnym i niezależnym”. W czerwcu 1963 r. prezydent Kennedy podpisał dokument legalizujący emisję pieniędzy w ramach struktur państwowych, jednakże sześć miesięcy później, 22 listopada, w obecności tysięcy ludzi na ulicach Dallas został zamordowany, podobnie zresztą jak w XIX w. Abraham Lincoln. Dokładnie w dniu jego śmierci unieważniono wspomniany dokument z czerwca, a kilka dni później, za kadencji nowo zaprzysiężonego prezydenta Lyndona B. Johnsona, wycofano z obiegu banknoty emitowane za życia Kennedy’ego.

Iluminaci dali się niejeden raz poznać jako tajna grupa wzniecająca wojny, spory i czerpiąca przy tej okazji wielkie zyski. Np. w 1815 r. wszyscy bracia Rothschildowie zaangażowani byli w polepszenie stanu armii angielskiej Wellingtona oraz przeciwnej jej armii francuskiej Napoleona. Podobnie było czasie rewolucji październikowej, w I i II wojnie światowej i innych konfliktach, jak choćby tragedia WTC z 11 września 2001 r., a zwłaszcza słynna afera dotycząca WTC 7 i jej właściciela Larego Silversterna, który na tej tragedii zarobił kilka miliardów dolarów.

Jaka jest obecna kondycja finansowa USA? Oficjalny dług Stanów Zjednoczonych to ponad 15 bilionów dolarów i potężna korupcja. Z wielu źródeł można się dowiedzieć, że tylko w ciągu ostatnich lat z kasy FED-u wypływały czeki na wiele bilionów dolarów, nie wiadomo na czyje konta, w jakim celu i kiedy będę zwrócone. Rozprawy sądowe, w których widać bezkarność niektórych osób odpowiedzialnych za te megakorupcje, są dostępne w Internecie.

Warto również dodać, że korporacja Rothschildów ma wpływ na banki i finanse prawie w każdym kraju na świecie, a niedawno jeszcze niektóre kraje, jak Irak, Libia czy Afganistan, zostały „przekonane”, że nie warto iść w innym kierunku. Natomiast Syria, Iran i Sudan mogą być do tego zmuszone już wkrótce. Sam prezydent Francji Nicolas Sarkozy twierdził wielokrotnie, że nie ma dzisiaj takiej struktury, która mogłaby przeciwstawić się strukturze New World Order, a uśpieni w dobrobycie Francuzi coraz częściej zaczynają głośno i z lękiem o tym mówić.

Dopiero co dyskutowano o nadzorze bankowym banków Europy w zamian za eliminację niezrozumiałego zadłużenia. Tym dobrodusznym opiekunem ponad 6 tysięcy europejskich banków ma być bank o tajemniczej nazwie Europejski Mechanizm Stabilizacyjny. Nie podano jednak, do kogo ten bank należy, skąd ma na to pieniądze i dlaczego wyjątkowo nie objął go globalny kryzys.

Globalizacja to nie tylko zagrożenie ryzykiem całkowitej kontroli pieniądza przez prywatnych miliarderów, to także ryzyko totalitarnej zarezerwowanej dla wybranych władzy. Moglibyśmy zapytać: dlaczego instytucje globalne, takie jak ONZ, FAO, Bank Światowy, NATO czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy, nie przeprowadzają medialnie nagłaśnianej kampanii wyborczej, dlaczego tak mało wiemy o ich globalnych planach? Dlaczego, na przykład, bardzo wpływowe stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej, który ma reprezentować Unię na zewnątrz, jest zarezerwowane dla członka grupy Bilderberg? Dlaczego, jak niedawno pytał przed kamerami minister spraw zagranicznych Niemiec, stan kondycji ekonomicznej państw europejskich jest określany czy nawet determinowany przez nieeuropejskie agencje ratingowe?

Innym ogromnie niepokojącym problemem związanym z globalizacją jest także planowana brutalna redukcji ludności do ok. 1 miliarda, aby tą mniejszą wspólnotą móc lepiej sterować. Do osiągnięcia tego celu zmierza się między innymi poprzez:

1. Osłabianie zdrowia ludzi. Wiele kontrowersji i sprzeciwu budzi w tym kontekście Codex Alimentarius, najważniejszy światowy kodeks o normach żywienia, który chce zastąpić naturalne sposoby żywienia i leczenia agresywnymi naukowymi i technologicznymi eksperymentami, blokując możliwość leczenia ziołami oraz witaminami, blokując reklamy o szkodliwości substancji syntetycznych, ale za to legalizując możliwość dodawania do produktów żywnościowych co najmniej 8 śmiertelnych substancji i wiele setek innych szkodliwych w perspektywie dłuższego czasu ich spożywania (jak np. Aspartam, produkty GMO) czy w końcu stosowanie przymusowych szkodliwych szczepień, zwłaszcza u małych dzieci. Szokujące wręcz w tym zagadnieniu są kalkulacje naukowców zmierzające do określenia liczby ofiar w przypadku, gdy plan zostanie wdrożony.

2. Wzbudzające niepokój a także wpływające negatywnie na zdrowie są również sztucznie wywoływane epidemie w wielu krajach czy masowe choroby zwierząt. Zupełnie nowym niepokojącym zjawiskiem są też tzw. chemtrails, czyli smugi chemiczne, które nie znikają po kilku minutach, ale trwać mogą wiele godzin, rozpraszając się stopniowo i zanieczyszczając niebo oraz określony obszar ziemi. Smugi te są wytwarzane przez samoloty organizacji międzynarodowych na niebie w obszarze wielu państw. Zamiast przewozić ludzi, rozpylają one w sposób zaplanowany szkodliwe substancje chemiczne, takie jak tlenek aluminium, bar, stront czy nawet pewne rodzaje bakterii. Szacuje się, że w skali globalnej rozpylono już ok. 100 mln ton tych toksycznych produktów, które mogą osłabiać nasz system oddychania, system nerwowy czy immunologiczny. Negatywnie wpływają również na rośliny i owady (między innymi pszczoły). O tym, że praktyki takie mają miejsce i że są nam mimo wszystko potrzebne, chce nas przekonać choćby wspomniany wcześniej John Holdren i inni politycy.

Globalizacja to nie tylko ogromna niesprawiedliwa kumulacja pieniędzy w rękach niewielkiej grupy „wybranych” ludzi (niedawno podawano, że kwota, jaką dysponują tajne organizacje, przewyższa 250 razy budżet całej Francji), ale to także ogromna kumulacja środków wojskowych. Tylko w ubiegłym roku, bazując na oficjalnych danych, pomimo wielkiego kryzysu ekonomicznego wydano na zbrojenia ok. 2 bln 157 mld 172 mln dolarów. Nawet trudno sobie wyobrazić, ile miejsc pracy można by było za te pieniądze stworzyć. Globalizacja w końcu to także niestety często potężna manipulacja ludzkim duchem, odzieranie człowieka z jego godności, rozbudzanie jego sfery cielesnej i zmysłowej, niszczenie życia religijnego zarówno w obszarze edukacji w szkołach i uniwersytetach, jak i poprzez różnego rodzaju media – filmy, muzykę, Internet, prasę, książki.

A jakie plany globalizacyjne jeszcze nas czekają na przestrzeni najbliższych 30 lat? Otóż według niektórych strategów globalizacji, czeka nas totalne rozbicie rodziny, dysocjacja reprodukcji i seksualności. Seksualność ma się stać królestwem przyjemności, a reprodukcja królestwem maszyn. Pustka po zniszczonej religijności ma być zastąpiona filozofią transhumanizmu, gdzie dla dobra ludzkości wprowadzona zostanie tzw. świadomość roju, czyli kolektywna inteligencja, która zaowocuje samokontrolą każdej jednostki.

Czy tak przedstawiona forma globalizacji ma szansę realizacji? No cóż, wiemy przecież, że nie jest to jedyna możliwa jej forma, że potencjalnie jest ich wiele. Wiele, naprawdę wiele zależy nie tyle od każdego z nas, co zwłaszcza od alternatywnych struktur, które my wszyscy negatywnie nastawieni do wyżej przedstawionych działań czy propozycji będziemy w stanie wytworzyć. Z pewnością istotnym warunkiem naszego powodzenia będzie zakorzenienie w żywej wierze w Boga, a także ciągłe zgłębianie wiedzy o szeroko rozumianej ludzkiej naturze.