Strona główna / Moim zdaniem / Prawda i sprawiedliwość dla ofiar katastrofy smoleńskiej

GP #4, 22 lutego 2014 r.

Prawda i sprawiedliwość
dla ofiar katastrofy smoleńskiej

JOHN CZOP

Rankiem 10 kwietnia 2010 r., w Smoleńsku na wojskowym lotnisku w zachodniej Rosji miała miejsce katastrofa bez precedensu w najnowszej historii Europy, a może i świata. Tego ranka 96 osób, wszyscy, którzy przebywali na pokładzie rządowego samolotu produkcji sowieckiej Tu-154M, zginęli. Wśród ofiar katastrofy znajdował się prezydent RP Lech Kaczyński, jego żona i czołowi członkowie konserwatywnej polskiej elity. Ponadto, kilku generałów, wybitnych naukowców, dziennikarze, politycy, duchowni, finansiści i krewni ofiar mordu katyńskiego z czasu II wojny światowej. Czytelnicy pamiętają, że Katyń znajduje się w okolicy Smoleńska.

Lecący samolotem byli w drodze na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Tego masowego mordu w kwietniu 1940 r. dokonano na rozkaz Stalina na około 21 tys. polskich oficerów, którzy byli jeńcami wojennymi uwięzionymi po napaści i okupacji Polski przez faszystowskie Niemcy i Związek Sowiecki we wrześniu 1939 r. Zostali rozstrzelani i następnie pogrzebani w zbiorowych mogiłach. Było to pogwałceniem konwencji genewskich (gwoli przypomnienia czytelnikom należy wyjaśnić, że Stalin odrzucił konwencje genewskie po napaści Niemiec na Związek Sowiecki w czerwcu 1941 r.).

Kiedy armia niemiecka, zajmując w 1943 r. obszar Smoleńska, odkryła szczątki zamordowanych w lesie katyńskim Polaków, Kreml zaprzeczył, że to Rosjanie są odpowiedzialni za ten mord, a winą zań Stalin obarczył Niemców. Dopiero niedawno, 66 lat po tamtym bestialstwie, za prezydentury Putina Federacja Rosyjska przyznała, że Stalin kłamał o Katyniu.

Czy ponownie będziemy musieli czekać 66 lat, zanim Kreml wyjaśni, co naprawdę stało się z samolotem prezydenta Kaczyńskiego 10 kwietnia 2010 r.? Kłamstwo katyńskie nie było kwestionowane przez polskich aliantów z okresu II wojny światowej, Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię, ponieważ nie chciały one obrażać/prowokować sowieckiej Rosji – najpotężniejszego wówczas swego sojusznika. Japonia nie została jeszcze pokonana, więc F.D. Roosevelt i jego lewicowi doradcy, z których część, jak Harry Dexter White, byli kremlowskimi agentami, oczekiwali pełnej współpracy ze Stalinem w powojennym świecie. Zasada uczciwości wobec Polski miała niższy priorytet niż dobre stosunki ze Związkiem Sowieckim.

Dziś próba administracji Obamy, aby ponownie unormować stosunki z Rosją, nie powiodła się. Szczególnie po brutalnych kremlowskich represjach wobec ruchu demokratycznego jasne jest, że Rosja Putina nie promuje amerykańskich wartości demokratycznych i nie wzmacnia naszego bezpieczeństwa narodowego. Dlaczego więc prezydent Obama nie podejmuje akcji afirmatywnej w związku z petycją podpisaną przez tysiące Amerykanów polskiego pochodzenia i innych, wzywającej do przeprowadzenia niezależnego międzynarodowego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej?

Odpowiedzią na to pytanie jest to, że administracja Obamy chce zmniejszyć swoje zaangażowanie w Europie. Oczywiście, ta polityka rezygnacji z kontynentu, gdzie zakorzenione są najlepsze amerykańskie tradycje, jest przedwczesna. Chociaż Ameryka nie jest w Unii Europejskiej, administracja Obamy powinna poprzeć inicjatywę polsko-szwedzkiego Wschodniego Partnerstwa. Ta polityka, a nie ponowne ustalanie stosunków z autorytarną Rosją, w rzeczywistości promuje demokratyczne wartości i interesy bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych.

Odmowa zwołania niezależnego międzynarodowego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej powoduje w kochającej wolność Polsce osłabienie jej suwerenności. Ci, którzy nie chcą tego śledztwa, próbują narzucić politykę Kremla nad Polską i resztą byłego imperium sowieckiego. Kreml Putina chce odbudować swą dawną świetność w Europie Środkowo-Wschodniej i Wschodniej. Inicjatywa Wschodniego Partnerstwa, które prezydent Lech Kaczyński zdecydowanie poparł, kwestionuje imperialistyczny projekt Putina. Silna i naprawdę suwerenna Polska, jako kluczowy kraj w Europie Wschodniej, jest konieczna dla powodzenia inicjatywy Partnerstwa Wschodniego. Dlatego dziś w interesie Putina jest zachowanie Polski podporządkowanej, tak jak to było w przeszłości – za Stalina i carycy Katarzyny II.

Istnieją dwie możliwości. Najpierw należy Intermarium (ziemie między Morzem Bałtyckim i Czarnym, w przybliżeniu obszar terytorium Wielkiego Królestwa Polski i Litwy lub Res Publiki) zorganizować zgodnie z zasadami wolności osobistej i ograniczonego rządu. Już poprzednio, przez trzy wieki polskiej Res Publiki, a następnie krótki okres II Rzeczypospolitej Polskiej (1918-39) na ziemiach Intermarium panowała taka organizacja polityczna. Wariant ten – oparty na wolności – może powieść się tylko wówczas, gdy Stany Zjednoczone w pełni poprą inicjatywę Partnerstwa Wschodniego.

Wariant drugi, oparty na podstawie etatyzmu i zaprzeczenia wolności, już wypróbowano na kilka sposobów i w przyszłości należy go unikać. Tyrania zwyciężyła w Intermarium od czasu rozbiorów Polski, bo despotyczni sąsiedzi Polski, wówczas i obecnie, obawiali się wolności. Tyrania przejawiała się w kilku postaciach w przebraniu XIX-wiecznego oświeconego despotyzmu, nie tak brutalnych jak XX-wieczne totalitaryzmy – komunizm i nazizm (faszyzm), a obecnie odgórny rząd w Brukseli, oparty na technokratach, który wie lepiej, co jest lepsze dla obywateli niezależnie od tego, czy oni to akceptują, czy nie.

Prezydent Lech Kaczyński i jego koledzy, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r., byli oddani realizacji pierwszego wariantu, a to kolidowało z wysiłkami Putina do przywrócenia dawnego imperium sowieckiego. Reasumując, Smoleńsk był odwetem za niezłomny sprzeciw inwazji rosyjskich wojsk na Gruzję w 2008 r. i nieustające kremlowskie militarne ingerencje w przebieg granic na Kaukazie, zaakceptowanych już na forum międzynarodowym.

Co my, amerykańscy Polacy, możemy zrobić w związku z katastrofą smoleńską? Nadal powinniśmy domagać się dochodzenia w celu ustalenia prawdy o katastrofie i sprawiedliwości dla ofiar. Obecnie musimy podjąć działania i poprosić senatora Richarda Burra (R – NC), aby ponownie zrobił to, co zrobił w maju 2011 r., kiedy przedłożył w Senacie rezolucję nr 14, w której wezwano do szybkiego zwołania niezależnej międzynarodowej komisji do zbadania katastrofy smoleńskiej.

Amerykanie polskiego pochodzenia powinni tłumnie przybyć do amerykańskiej Częstochowy w Doylestown w Pensylwanii w Niedzielę Palmową, 13 kwietnia br., na obchody 4. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Będzie tam obecny poseł Antoni Macierewicz, zajmujący się badaniem oficjalnej, narzucanej wersji katastrofy (której jest głównym krytykiem): raportu rosyjskiego MAK i jego pochodnej, tzn. raportu komisji Millera, firmowanego przez rząd Tuska. Od grudnia 1990 r. do kwietnia 1991 r. Macierewicz był ministrem spraw wewnętrznych w rządzie premiera Jana Olszewskiego, który zainicjował lustrację i usunięcie postkomunistów z odpowiedzialnych stanowisk w polskiej polityce i społeczeństwie. Ówczesny prezydent Lech Wałęsa spowodował przewrót rządu Olszewskiego, powodując powstrzymanie lustracji. Bez niej postkomuniści nadal będą rządzić Polską i nie mają żadnego interesu w kwestionowaniu kremlowskiej wersji katastrofy smoleńskiej.

To jest powód, dla którego minister Macierewicz zaapelował do polskich patriotów na całym świecie, aby podjąć działania w wielkim patriotycznym froncie dla osiągnięcia dwóch celów. Po pierwsze, musimy mieć niezależne międzynarodowe dochodzenie w sprawie katastrofy smoleńskiej. Po drugie, musimy przeprowadzić lustrację w celu zapewnienia Polsce suwerenności, a nie rządów tych, którzy czekają na kremlowskie instrukcje.

Silna i naprawdę suwerenna Polska jako kluczowy kraj w Europie Wschodniej promowałaby demokratyczne wartości i zabezpieczała amerykański interes narodowego bezpieczeństwa.

Obchody w amerykańskiej Częstochowie 13 kwietnia 2014 r. rozpoczną się o godzinie 11.00 odsłonięciem tablicy poświęconej ofiarom katastrofy smoleńskiej. Następnie odprawiona zostanie msza św., a potem odbędzie się konferencja, na której będą przedstawione dowody zgromadzone przez Macierewicza dla zakwestionowania i zdyskredytowania oficjalnych dowodów i uzasadnień MAK oraz komisji Millera dotyczących katastrofy smoleńskiej.

Organizatorzy uroczystości poświęconej 4. rocznicy katastrofy w Amerykańskiej Częstochowie oczekują uczestników ze wszystkich miejsc półkuli zachodniej. Proszę zaznaczyć datę 13 kwietnia br. w swoim kalendarzu, abyśmy byli tu, w Doylestown, licznie zgromadzeni a głos naszego apelu do społeczności świata o prawdę i sprawiedliwość dla ofiar katastrofy smoleńskiej był jak najdalej słyszalny.